Szokująca tajemnica! Sześć ciał znaleziono w luksusowym hotelu w Bangkoku. Policja ujawnia detale
2024-07-17
Autor: Katarzyna
Tajlandzka policja ogłosiła w środę, że prawdopodobną przyczyną śmierci sześciu obcokrajowców znalezionych martwych w luksusowym hotelu w Bangkoku było zatrucie cyjankiem - donosi Reuters. Śledczy podejrzewają, że za zabójstwem może stać jeden ze zmarłych, co stawia sprawę w jeszcze bardziej mrocznym świetle.
Ciała zostały odkryte w prestiżowym hotelu Grand Hyatt Erawan w centrum Bangkoku. Policja przybyła na miejsce około godziny 17:30 we wtorek po otrzymaniu informacji o zdarzeniu od personelu hotelu.
W oświadczeniu policja poinformowała, że wszystkie sześć ofiar to obcokrajowcy pochodzenia wietnamskiego, w tym dwóch obywateli amerykańskich. Wśród zmarłych znalazły się trzy kobiety i trzech mężczyzn, którzy przybyli do hotelu w różnym czasie między sobotą i niedzielą. Zameldowali się w różnych pokojach, jednak znaleziono ich ciała w jednym wspólnym pokoju. Jednym z najbardziej szokujących elementów tej sprawy jest fakt, że każdy z przybyłych miał swoje własne plany, a mimo to spotkali się w jednym miejscu.
Przyczyna śmierci
Śledczy ujawnili, że na miejscu zbrodni znaleziono sześć filiżanek z herbatą, wszystkie były skażone cyjankiem. „Znaleźliśmy cyjanek w każdej z sześciu filiżanek,” powiedział na konferencji prasowej Trirong Phiwpan z biura śledczego tajlandzkiej policji. „Ustaliliśmy, że po dostarczeniu filiżanek z herbatą, dwie butle z gorącą wodą, dzbanki na mleko oraz herbatę, jeden z sześciu zmarłych dodał do nich cyjanek,” dodał funkcjonariusz.
Wyniki sekcji zwłok mają być dostępne w czwartek, co może rzucić dodatkowe światło na przebieg tragicznych wydarzeń.
Krewni zmarłych w wywiadach przekazali śledczym, że między ofiarami istniał konflikt dotyczący długów - informuje Reuters, powołując się na źródła policyjne. Policja wcześniej zaznaczyła, że wszystko wskazuje na to, iż zmarli nie popełnili samobójstwa, a ich śmierć została spowodowana przez kogoś innego. Organy ścigania są w trakcie gromadzenia dowodów i poszukują siódmej osoby związanej z grupą.
„Śledzimy każdy ich krok od momentu wejścia na pokład samolotu,” powiedział jeden z funkcjonariuszy. Policja zaznaczyła, że w budynku nie znaleziono śladów bójki, walk ani napadu. Ponadto, jeden z policjantów zaprzeczył wcześniejszym doniesieniom medialnym, jakoby osoby te miały zginąć w strzelaninie. „Nie ma śladów strzelaniny,” potwierdził.
W dochodzeniu pomaga FBI. Tajlandzki rząd poinformował, że premier Srettha Thavisin zlecił szybką realizację dochodzenia, aby uniknąć negatywnych skutków, jakie to zdarzenie może mieć dla branży turystycznej w Tajlandii, która jest kluczowym elementem drugiej co do wielkości gospodarki Azji Południowo-Wschodniej.
Rzecznik Departamentu Stanu USA poinformował, że amerykańskie władze „uważnie monitorują sytuację” i są „gotowe udzielić pomocy konsularnej”.
Ambasada Wietnamu w Bangkoku oraz hotel Grand Hyatt Erawan nie odniosły się do pytań Reutersa w tej sprawie.
Google Maps
Autor: akr, momo/ft
Źródło: Reuters