Rozrywka

Szokujące kulisy pracy Polki dla szejka! Jej historia z luksusu do horroru

2025-08-05

Autor: Agnieszka

Z życia stewardesy do asystentki szejka

Anna Kolasińska-Szemraj, autorka książki "Byłam asystentką szejka", ujawnia nieznane dotąd kulisy pracy dla arabskiego milionera. Zdecydowała się na tę zmieniającą życie propozycję po spotkaniu z szejkiem podczas pracy jako stewardesa luksusowych linii lotniczych.

Złota klatka czy pułapka?

Przez sześć miesięcy Anna żyła i pracowała w świecie niewyobrażalnego luksusu, który szybko stał się więzieniem. W swoim najnowszym wywiadzie opowiada o trudach, które napotkała, w tym o kontrowersyjnych propozycjach od swojego pracodawcy.

Relacje zawodowe, które przerodziły się w obsesję

Jak twierdzi Kolasińska-Szemraj, relacje z szejkiem szybko przestały być więcej niż formalne. Częste kontakty, rozmowy po pracy oraz nieustanne pytania o życie osobiste sprawiły, że granice pomiędzy pracą a prywatnością zaczęły się zatarzać. "Z moim pracodawcą byłam praktycznie przez cały dzień" — przyznaje.

Szokująca oferta chirurgiczna

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów była sytuacja, gdy szejk zaproponował jej chirurgię plastyczną. Mówiąc, że to dla zachowania 'nieskazitelnego wizerunku', zarządził przysłanie najlepszego chirurga z Paryża. Dla Anny był to sygnał, że sytuacja wymyka się spod kontroli.

Decyzja o odejściu z "złotej klatki"

Kiedy przestało być jasne, gdzie kończy się praca, a zaczyna osobiste życie, Anna postanowiła zakończyć tę współpracę. "Ta praca pochłaniała wszystko, a ja miałam wrażenie, że nie mogę się z niej wydostać" — wspomina.

Książka jako ostrzeżenie

Dziś Kolasińska-Szemraj traktuje swoją książkę jako przestrogę. Pokazuje zarówno blaski, jak i cienie życia w luksusie, a także ukazuje, jak trudne mogą być relacje z osobami wysoko postawionymi.

Realizm i fikcja

Mimo że w książce występują elementy fikcyjne, Anna zapewnia, że wiernie oddaje ona realia pracy u szejka, które dla wielu mogą być nieosiągalne, ale i niebezpieczne.