Technologia

Szokujące: Niemcy Przeciwni Cłom na Chińskie Elektryki! Rewelacyjne Kulisy Decyzji

2024-07-15

Autor: Agnieszka

Unijne cła na chińskie samochody elektryczne stały się gorącym tematem w Brukseli, budząc wiele kontrowersji i emocji. Unia Europejska podejrzewa, że niskie ceny chińskich aut wynikają z ogromnych subwencji rządowych, które mają na celu zalanie europejskiego rynku tanimi pojazdami na prąd. Komisja Europejska zainicjowała dochodzenie w tej sprawie, aby określić, czy chińskie dotacje rzeczywiście są wymierzone w europejskich producentów aut.

W marcu uruchomiono rejestrację wszystkich chińskich samochodów, które trafiają do Unii Europejskiej. Celem tej rejestracji jest ewentualne nałożenie antysubsydyjnych ceł wstecznych. W czerwcu Komisja Europejska ogłosiła decyzję o wprowadzeniu ceł, których wysokość ma wynosić od 17,4% do 38,1%, w zależności od stopnia współpracy ze strony chińskiego producenta. Decyzja ta została opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej 4 lipca.

Jednak decyzja ta ma charakter tymczasowy i obowiązuje przez cztery miesiące, podczas których wszystkie kraje członkowskie muszą osiągnąć porozumienie w tej kwestii, aby cła mogły zostać wprowadzone na stałe.

Zwolennikiem ceł jest Francja, która argumentuje, że chińskie samochody mają niesprawiedliwie niskie ceny, co zagraża europejskim producentom. Z kolei Niemcy, Szwecja i Węgry są przeciwni karaniu chińskich producentów. Niemiecki kanclerz Olaf Scholz wyraził swoje obawy dotyczące negatywnego wpływu sztucznych barier celnych na gospodarkę.

Dla niemieckich producentów, takich jak Grupa Volkswagen, chiński rynek jest kluczowy, stanowiąc około 1/3 rocznej sprzedaży. Niemcy obawiają się, że wprowadzenie ceł spotka się z odwetem ze strony Pekinu, co mogłoby znacząco podnieść ceny niemieckich samochodów w Chinach i obniżyć ich udziały w rynku.

Pierwsze głosowanie na temat ceł w Parlamencie Europejskim ma się odbyć 15 lipca. Niemieckie źródła informują, że niemieccy deputowani prawdopodobnie wstrzymają się od głosu, oczekując wyników trwającego dochodzenia i negocjacji z Pekinem.

Niemcy obawiają się nie tylko reakcji Pekinu, ale również długoterminowych konsekwencji nałożenia ceł, które mogłyby zaszkodzić europejskiej gospodarce. Z kolei Francja liczy na to, że cła zmuszą chińskich producentów do inwestowania w Europie, co mogłoby przynieść korzyści miejscowej gospodarce.

Warto podkreślić, że zaplanowane głosowanie ma charakter wstępny i ma na celu jedynie zbadanie stanowisk poszczególnych państw członkowskich. Ostateczna decyzja Unii Europejskiej ma być ogłoszona w październiku. Czy dyskusje w Parlamencie Europejskim zakończą się zaskakującym zwrotem? Czy Niemcy w końcu zdecydują się poprzeć cła? Czas pokaże.