Świat

Szokujące przedstawienie w Stuttgarcie: Widzowie padają jak muchy! Czy sztuka przekroczyła granice?

2024-10-11

Autor: Jan

Po występie spektaklu "Sancta" w reżyserii Florentiny Holzinger w operze w Stuttgarcie, 18 widzów poczuło się źle, a niektórzy z nich potrzebowali natychmiastowej interwencji medycznej. To kontrowersyjne przedstawienie zawierało nie tylko niesymulowaną przemoc i sekso na żywo, ale także prawdziwą krew. Wydarzenie to skończyło się dramatycznie, kiedy trzech gości musiało zostać zabranych do szpitala - donosi „The Guardian”.

Obsługa opery przyznała, że do ich zespołu zwróciło się osiem osób w sobotę i dziesięć w niedzielę, które potrzebowały wsparcia. Rzecznik opery, Sebastian Ebling, wezwał widzów do uważnego przeczytania zapowiedzi spektaklu, aby byli świadomi jego treści. – "Zalecamy, by wszyscy goście zapoznali się z informacjami przed zakupem biletu" – dodał.

Opera "Sancta" jest nowoczesną adaptacją dzieła Paul Hindemitha z 1921 roku, "Sancta Susanna", opowiadającą historię młodej zakonnicy, która marnuje swoje życie, wywyższając grzech, a później żąda ukarania za swoje czyny. W przedstawieniu Florentiny Holzinger obiecywano widzom podróż w głąb „spektralnych doświadczeń fizycznych”, zachęcając do refleksji nad duchowością, wiarą i cielesnością. Oprócz tego, spektakl zaspokajał przedstawienie skrajnych emocji, takich jak ból, wstyd oraz wyzwolenie.

Opera w Stuttgarcie zapowiadała, że będzie to „ekstatyczna celebracja wspólnoty”, przedstawiająca szokujące akty, w tym nagie zakonnice jeżdżące na rolkach. Widzowie zostali ostrzeżeni o obecności w spektaklu jawnych aktów seksualnych, przemocy, krwi, zarówno prawdziwej, jak i sztucznej, oraz brutalnych scenach, które w wielu przypadkach okazały się zbyt mocne dla oglądających.

Reakcje po spektaklu były mieszane, z wieloma osobami zażalającymi się na granice akceptowalnej sztuki. W szczególności krytykę wystosowali przedstawiciele Kościoła katolickiego, wskazując, że przedstawienie profanuje ich wiarę. Arcybiskup Salzburga, Franz Lackner, skrytykował przedstawienie, mówiąc, że „poważnie obraża uczucia” wierzących. Jego zdaniem, przekracza ono granice artystycznej ekspresji, która powinna być szanowana.

Florentina Holzinger, autorka pełnego kontrowersji spektaklu, jest znana z odważnych występów, które łączą taniec z wodewilem. W przeszłości jej produkcje obejmowały takie tematy, jak połykanie mieczy, tatuaże i inne formy performance art, które na pewno podgrzewają atmosferę kontrowersji i dyskusji na temat granic sztuki. Zadaje to jednak ważne pytanie: gdzie leży granica między sztuką a bluźnierstwem? Jak daleko można posunąć się w dążeniu do wyrażenia siebie w imię sztuki?