SZOKUJĄCE SŁOWA Karoliny Korwin Piotrowskiej o Michałe Olszańskim! Co się wydarzyło?
2024-09-12
Autor: Michał
Michał Olszański, niegdyś cieszący się nieskazitelną reputacją, został wystawiony na próbę w obliczu oskarżeń o skandaliczne zachowanie sprzed lat. Publikacja w 2020 roku w miesięczniku 'Press' rozbujała medialną burzę, ujawniając niepokojące szczegóły dotyczące kondycji w środowisku medialnym.
Monika Richardson, prowadząca cykl wywiadów na YouTube, odważyła się wrócić do kontrowersyjnych tematów, pytając Olszańskiego o jego niechlubną ksywkę 'mammograf'. Stwierdzenie, że mężczyzna miał 'wkładać kobietom głowy w biust', tylko pogorszyło sytuację.
Olszański, oburzony oskarżeniami, próbował się bronić, jednak nie udało mu się zniwelować nieprzyjemnych wspomnień. "Nie pamiętam żadnej sytuacji, w której miałbym kogoś molestować," twierdził. Podkreślił też, że zawsze żywił szacunek do kobiet.
Akcenty w dyskusji zaczęły się zaogniać, gdy pojawiły się komentarze Karoliny Korwin Piotrowskiej. Na przestrzeni lat, jej słowa na temat tego, co dzieje się w środowisku pracy, wywołały głośną reakcję. W 2020 r. stwierdziła, że Olszański mógłby mieć 'przerąbane', gdyby takie sytuacje miały miejsce dzisiaj. Jej opinie wskazują na głębszy problem z molestowaniem w branży medialnej.
Korwin Piotrowska przyznała, że unikała kontaktu z Olszańskim, obawiając się jego reakcji i niewłaściwych zachowań. "Bałam się go. Nikt z nas nie mógł wtedy mówić o granicach, a my - kobiety - musiałyśmy maskować swoje przerażenie," dodała, podkreślając, jak istotne jest podejmowanie dyskusji na ten temat.
Temat molestowania i naruszania granic w miejscu pracy nie był poruszany na tyle, ile powinien. Korwin Piotrowska zwróciła uwagę, że w latach 90. normą było tolerowanie takich sytuacji, co pogłębiło problem braku reakcji na nieodpowiednie zachowania mężczyzn.
Czy Michał Olszański rzeczywiście zmienił się na lepsze? Korwin Piotrowska ma nadzieję, że tak, i pragnie, aby jako społeczeństwo nauczyliśmy się szanować granice innych. Wspólnotowe wsparcie i solidarność wobec ofiar molestowania są potrzeba chwili.
W kontekście tych wydarzeń, Olszański wydał oświadczenie dla 'Faktu', w którym podkreślał, że nie powinno się przypinać mu łatki osoby, która molestuje. Kiedy jednak wiemy, jak wygląda rzeczywistość kobiet w mediach, jego słowa mogą budzić wątpliwości. Obserwując sytuację w branży medialnej, nie można nie zauważyć, że czasami cisza jest gorsza niż grzech.
Oczekujemy na dalszy rozwój wydarzeń i z niecierpliwością czekamy na komentarze innych osób z branży. To, co dzieje się w mediach, dotyczy nas wszystkich, a milczenie wobec molestowania nie powinno być normą!