Szokujące wyznanie Pauliny Smaszcz: "Moi synowie zrobili mi zdjęcia, gdy byłam w dramatycznym stanie!"
2025-02-03
Autor: Agnieszka
Nikt nie spodziewał się tak mocnego wyznania ze strony Pauliny Smaszcz. W programie "Królowej przetrwania" opowiedziała o trudnych chwilach po powrocie ze szpitala. Z jej oczu płynęły łzy, a słowa pełne emocji zszokowały widzów.
— Moi synowie, zwłaszcza mój starszy syn, robili mi zdjęcia, gdy wróciłam do domu. Byłam w tak dramatycznym stanie, że nie mogłam chodzić, myć się ani nawet jeść. Ciągnęłam nogę za sobą... Opowiadała z trwogą i jednocześnie śmiechem, jak synowie dzielili się tymi zdjęciami. Chociaż mamy trudne relacje, w tamtym momencie poradzili sobie z sytuacją na swój sposób.
Smaszcz wspomniała, że jedno z najgorszych zdjęć przedstawia moment, w którym próbowała samodzielnie udać się do toalety. — I wówczas, upadając, śmiałam się z tego, jak wyglądałam. Zatruła mnie ta sytuacja. Mówiła o tym, jak jej synowie naśmiewali się z tego, jak "ikona mody Paulina Smaszcz" wygląda w prawdziwym życiu. Prawdziwe oblicze mody, widocznie wcale nie przypomina wyidealizowanego wizerunku.
To wyznanie wywołało szereg emocji i postawiło przed pytaniem, jak wiele osób naprawdę może się zmagać z uwagą ze strony rodziny w trudnych chwilach. Czy to sposób na odreagowanie, czy może również forma wsparcia? Paulina nie jest sama - wielu z nas mogłoby podzielić się podobnymi doświadczeniami, kiedy w najciemniejszym momencie, znajdując światło w relacjach rodzinnych.