Szokujący Incydent z Udziałem Zofii Klepackiej - Muzeum Powstania Warszawskiego Zajmuje Stanowisko!
2024-07-30
Autor: Michał
Niedawno przestrzeń internetowa wstrząsnęła dramatycznymi doniesieniami Zofii Klepackiej, która na swoim profilu na Facebooku opisała przerażające doświadczenie. Jak twierdzi, została pobita przez ochroniarzy pod Muzeum Powstania Warszawskiego. "Ostatnio zostałam pobita pod Muzeum Powstania Warszawskiego przez damskich bokserów ochroniarzy...szturchano mnie, ubliżano. Dostałam dwa razy w głowę, gdzie upadłam i kiedy tak leżałam, podbiegł drugi i użył gazu pieprzowego prosto w oko i twarz. A tylko chciałam odebrać zaproszenia na Uroczystości Powstania Warszawskiego i przejść jak człowiek chodnikiem. Nic, takie czasy, że kobieta musi dostać po mordzie." – napisała Klepacka, dołączając zdjęcia dokumentujące obrażenia.
Zdjęcia ukazały twarz i nogę sportsmenki z widocznymi siniakami oraz załzawione oczy. W poście pojawiła się także fotografia zaproszenia na spotkanie z powstańcami warszawskimi.
Muzeum Powstania Warszawskiego natychmiast zareagowało na te oskarżenia. Anna Kotonowicz, rzeczniczka muzeum, w rozmowie z Onetem wyjaśniła: „Podkreślam, że do zdarzenia doszło poza terenem muzeum, przed bramą, na kilka godzin przed koncertem Brodki. Doszło do szarpaniny, w związku z czym wezwana została policja, która bada sprawę. Niestety, kamery nie uchwyciły przebiegu tego zdarzenia.”
W oficjalnym oświadczeniu Muzeum Powstania Warszawskiego stanowczo zapewniło: "W związku z oświadczeniem pani Z. Klepackiej z dnia 29 lipca i licznymi pytaniami informujemy, że według Policji oraz naszych informacji 26 lipca 2024 roku przed Muzeum Powstania Warszawskiego doszło do zajścia, w wyniku którego wezwana została Policja. Zgłoszone zostało pobicie pracownika zewnętrznej firmy ochroniarskiej. Zdarzenie miało miejsce poza terenem MPW i nie uczestniczyli w nim pracownicy MPW. Z naszych informacji wynika, że sprawa jest obecnie wyjaśniana przez Policję. Jako instytucja sprzeciwiamy się wszelkim przejawom agresji."
Warto podkreślić, że to nie pierwszy raz, kiedy media donoszą o tego typu incydentach na terenie Warszawy. Czy można ufać ochronie na wydarzeniach publicznych? Jakie będą dalsze kroki Zofii Klepackiej? Czy cała sprawa zakończy się w sądzie? Czas pokaże.
Tymczasem Klepacka zapewnia, że czuje się dobrze i nie planuje zgłaszać sprawy na policję, choć zaznacza, że ludzie nie powinni być traktowani w taki sposób. Pozostaje nam czekać na dalszy rozwój wydarzeń.