Szokujący transfer Kacpra Kozłowskiego! Fabrizio Romano zdradza szczegóły
2024-07-14
Autor: Katarzyna
O Kacprze Kozłowskim, młodym talentem polskiej piłki, mówiło się już długo zanim zaczął robić furorę w Ekstraklasie. W wieku zaledwie 15 lat wzbudzał zainteresowanie takich klubów jak Manchester United, a portal goal.com określił go dwa lata później mianem „polskiej wersji Paula Pogby”. Ten diament z Koszalina rozwijał się harmonijnie w młodzieżowych zespołach Pogoni Szczecin, a w Ekstraklasie zadebiutował mając 15 lat, 7 miesięcy i 3 dni, stając się najmłodszym debiutantem w historii ligi w XXI wieku.
Kozłowski zdobył rozgłos również na scenie międzynarodowej. Podczas Euro 2021 wszedł na boisko w meczu Polska-Hiszpania (1:1), stając się najmłodszym debiutantem w historii tych mistrzostw, aż do momentu gdy jego rekord został pobity w bieżącym roku przez Lamine Yamala.
W styczniu 2022 roku Brighton zdecydowało się na jego transfer, płacąc Pogoni Szczecin ponad 11 milionów euro. Był to rekordowy transfer, który przebił nawet kwotę, jaką Brighton zapłaciło za innego polskiego zawodnika, Jakuba Modera.
Kozłowski przez ostatnie 2,5 roku przebywał na trzech wypożyczeniach: najpierw w belgijskim Union Saint-Gilloise, a następnie dwukrotnie w holenderskim Vitesse Arnhem. Choć Polak zaliczył kilka udanych występów, nie potwierdził swojej gotowości do gry na najwyższym poziomie w Premier League. W zeszłym sezonie, mimo zdobycia trzech goli i pięciu asyst, Vitesse zakończyło rozgrywki na ostatnim miejscu w Eredivisie i musiało walczyć o przetrwanie.
Fabrizio Romano donosi, że Brighton straciło wiarę w Kozłowskiego i zgodziło się na jego transfer do tureckiego Gaziantep FK, jedenastej drużyny ubiegłego sezonu Super Lig. Umowa jest już niemal sfinalizowana, a negocjacje w ostatniej fazie. Choć kwota transferu nie jest jeszcze znana, Brighton najprawdopodobniej nie odzyska większości swojej inwestycji.
Nowe wyzwanie w Turcji to dla Kozłowskiego szansa na odbudowanie kariery. Choć turecki klub nie słynie z płacenia wysokich kwot za transfery, niejednokrotnie podobne ruchy przynosiły nieoczekiwane korzyści. Czy tak będzie tym razem? Tego dowiemy się już wkrótce. Trzymajmy kciuki za Kacpra!