Świat

Szokujący wybuch w serbskiej fabryce amunicji: Czy Rosja ma z tym coś wspólnego?

2025-05-30

Autor: Magdalena

Dramatyczny wybuch w serbskiej fabryce amunicji Krušik zaniepokoił opinię publiczną. Eksplozja miała miejsce zaledwie dzień po kontrowersyjnych oskarżeniach rosyjskiego wywiadu dotyczących Serbii.

Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) twierdzi, że serbskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe potajemnie dostarczały Ukrainie znaczne ilości amunicji, posługując się sfałszowanymi certyfikatami. Zgodnie z ich informacjami, Serbia miała przekazać setki tysięcy pocisków artyleryjskich i miliony nabojów do broni strzeleckiej, co Rosjanie nazwali "cios w plecy".

Prezydent Serbii, Aleksandar Vučić, ostro zaprzeczył tym oskarżeniom, zaznaczając, że Serbia działa tylko w swoim interesie narodowym i nie zezwoliła na eksport broni do Ukrainy.

Bezpieczeństwo w przemyśle zbrojeniowym w Serbii pod znakiem zapytania

To nie pierwsza tragedia w Krušiku; w sierpniu 2024 roku miała tam miejsce detonacja, w wyniku której trzy osoby odniosły obrażenia. Wcześniejsze lata również przyniosły podobne incydenty, co budzi poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa w serbskim przemyśle zbrojeniowym.

Trudna sytuacja dyplomatyczna Serbii

Incydent w Krušiku oraz oskarżenia Rosji stawiają Serbię w skomplikowanej sytuacji na arenie międzynarodowej. Kraj stoi przed wyzwaniem balansowania między tradycyjnymi więzami z Moskwą a dążeniem do integracji z Unią Europejską.

Choć Belgrad oficjalnie deklaruje neutralność w konflikcie rosyjsko-ukraińskim, wydarzenia takie jak ten mogą znacząco wpłynąć na relacje z obydwoma blokami, wprowadzając jeszcze więcej napięć.