Technologia

Sztuczna inteligencja Elona Muska cenzuruje treści! Co to oznacza dla wolności słowa?

2025-02-24

Autor: Anna

Grok 3, najnowsza wersja zaawansowanego modelu językowego stworzonego przez medialno-biznesowe imperium Elona Muska, miała być przełomem w zakresie wolności słowa w Internecie. Na ostatniej prezentacji, Musk twierdził, że jego model jest całkowicie wolny od cenzury i moderowania treści, nazywając go "maksymalnie poszukującą prawdy sztuczną inteligencją". Jednakże, zaczynają pojawiać się kontrowersje.

Okazuje się, że w pewnym momencie Grok 3 cenzurował niektóre informacje, szczególnie te, które dotyczyły Elona Muska oraz byłego prezydenta Donalda Trumpa. Użytkownik serwisu X (wcześniej Twitter) zauważył, że model ten ignorował wszelkie źródła wskazujące na dezinformację ze strony tych postaci.

Warto także zauważyć, że funkcjonalność "łańcucha myśli" w Groku pozwala na odkrycie, jak model przetwarza informacje i jakie dane są przez niego używane. Kiedy użytkownicy pytali Groka o największe źródła dezinformacji, otrzymywali odpowiedź, w której model sugerował ignorowanie wszelkich informacji dotyczących Muska i Trumpa.

Oburzenie tej sytuacji spowodowało burzę na platformach społecznościowych, co zaowocowało szybką reakcją Igora Babuszkina, głównego inżyniera w xAI, firmie odpowiedzialnej za stworzenie Groka. Babuszkin potwierdził, że model rzeczywiście wcześniej miał takie ograniczenia, jednak po zwróceniu uwagi przez użytkowników, instrukcja została natychmiastowo usunięta.

Co istotne, ten incydent rodzi wiele pytań o niezależność sztucznej inteligencji i wpływ, jaki mogą mieć interesy biznesowe na tworzenie algorytmów. Czy Grok 3 naprawdę będzie miejscem wolności słowa, czy jednak stanie się narzędziem do cenzurowania niewygodnych faktów? Zastanówmy się nad tym w kontekście rosnącej dominacji technologicznych giganta Elona Muska na rynku informacji.