Szwecja: Gangi paraliżują kraj. Ekspert: To także przestroga dla Polski
2025-02-06
Autor: Jan
Szwecja zmaga się z poważnym problemem wzrostu przestępczości, co staje się coraz bardziej niepokojące. Tylko w styczniu tego roku na terenie całego kraju odnotowano ponad 30 eksplozji spowodowanych ładunkami wybuchowymi oraz kilka śmiertelnych strzelanin. Jedna z najtragiczniejszych sytuacji miała miejsce w Örebro, gdzie napastnik wtargnął do szkoły dla dorosłych i zastrzelił 11 osób wielu narodowości. Premier Ulf Kristersson informuje, że kraj walczy z przestępczością zorganizowaną, która "w dużej mierze dotyczy migracji", chociaż dane służb bezpieczeństwa nie wskazują wprost na odpowiedzialność obcokrajowców.
Dr Damian Szacawa z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UMCS w Lublinie podkreśla, że wzrost przestępczości nie ma jednej przyczyny. Od blisko czterech lat w Szwecji codziennością stały się walki gangów, co przyczyniło się do zmiany rządu na centroprawicowy, wspierany przez Szwedzkich Demokratów.
Wielu specjalistów uważa, że problem wynika głównie z błędnej polityki migracyjnej i trudności w asymilacji migrantów, którzy przybyli do Szwecji w przeszłości. Kraj, który przez dekady był uważany za "oazę spokoju", boryka się teraz z poważnymi skutkami tych działań. Instytucje publiczne nie poradziły sobie z napływem nowych mieszkańców, co doprowadziło do powstania tzw. obszarów szczególnie wrażliwych, z wysokim poziomem przestępczości i niskim statusem społeczno-ekonomicznym.
Wrażliwe na zmiany demograficzne społeczności coraz częściej są opuszczane przez lokalnych mieszkańców, co prowadzi do powstawania dzielnic z dominującą populacją imigrantów. Niekorzystne zmiany demograficzne spowodowały, że niektóre gminy mają już ponad 1/3 mieszkańców urodzonych za granicą, w tym z krajów europejskich.
Szwedzka policja boryka się z olbrzymimi trudnościami w walce z zorganizowaną przestępczością. Wiele gangów operuje w sposób przypominający sytuację Polski z lat 90. ubiegłego wieku. Wzrost przestępczości wiąże się również z różnicami kulturowymi, co utrudnia dotarcie do osób, które mogłyby wprowadzić policję w świat gangów. Problemy potęguje fakt, że niektórzy zleceniodawcy krążą w turystycznym podziemiu, poza granicami Szwecji.
Coraz częściej dzieci i nastolatkowie stają się sprawcami przestępstw z użyciem broni, a nieletnich coraz łatwiej manipulować, co staje się zjawiskiem alarmującym. Liczne doniesienia wskazują na problem z zastraszaniem młodych ludzi, którzy dla przestępców stają się łatwym narzędziem.
Wzrost przestępczości to również polski problem - w kraju odradzają się gangi, w szczególności te kierowane przez osoby z Gruzji. Wysoce niepokojące jest, że jeśli polskie służby nie poradzą sobie z tym wyzwaniem, Polska może stać się nową Szwecją.
Z danych szwedzkich wynika, że nie prowadzono dokładnych statystyk ilustrujących związki przestępczości z tłem migracyjnym. Ostrzeżenia ekspertów przed podobnymi sytuacjami w Polsce są jak najbardziej aktualne, a brak dokładnych danych tylko utrudnia podejmowanie działań.
Szwedzkie instytucje zaczynają działać podobnie do działań legislacyjnych w Polsce, wprowadzając surowsze kary i ułatwiając deportacje dla osób bez obywatelstwa zaangażowanych w przestępczość.
Jeśli sytuacja się nie poprawi, naturalnym pytaniem jest, czy nieobliczalne skutki zorganizowanej przestępczości będą miały wpływ na polskie społeczeństwo, a groźba zastraszania i wzrostu przestępczości zorganizowanej może jeszcze bardziej zbliżyć nas do szwedzkiego scenariusza. Warto zatem działać, zanim będzie za późno.