Szykują się rewolucyjne zmiany w rachunkach za wodę! Sprawdź szczegóły
2025-02-18
Autor: Piotr
W Polsce szykują się istotne zmiany dotyczące sposobu zatwierdzania taryf za wodę i ścieki, które mogą całkowicie odmienić sytuację dla mieszkańców gmin. Rząd Donalda Tuska, a dokładniej Ministerstwo Infrastruktury, planuje przywrócenie gminom wyłącznej kompetencji do ustalania cen za te usługi.
Właśnie gminy będą odpowiedzialne za ustalanie taryf, co oznacza, że firmy wodno-kanalizacyjne będą musiały składać wnioski o zatwierdzenie taryf do wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast. Decyzja będzie następnie przeglądana formalnie, a lokalne rady gmin będą miały ostatnie słowo w sprawie uchwał. Taryfy mają obowiązywać maksymalnie przez trzy lata, a Wody Polskie będą mogły interweniować tylko w przypadku podwyżek wynoszących przynajmniej 15%. To dla wielu obywateli może znaczyć mniejsze przejrzystość i większe ryzyko nagłych wzrostów cen.
Warto również zaznaczyć, że nowelizacja ustawy umożliwi gminom wprowadzenie taryfy progresywnej, co może prowadzić do sytuacji, w której stawki za wodę wzrosną wraz ze wzrostem jej zużycia. Nie jest to jednak obowiązkowym rozwiązaniem i każda gmina będzie mogła podjąć decyzję na własną rękę.
Wody Polskie, jako były regulator cen, wydały w latach 2022-2024 1313 decyzji, w których odmówiły podwyżek, co wskazuje na trudną sytuację, w jakiej znalazły się lokale firmy dostarczające wodę i odprowadzające ścieki. Mimo zmian w przepisach, eksperci ostrzegają, że taka decentralizacja może zaszkodzić finansowej stabilności przedsiębiorstw, co również może skutkować wyższymi cenami dla mieszkańców.
Niektórzy przedstawiciele Konfederacji Lewiatan stanowczo sprzeciwiają się zmianom w ustawodawstwie. Uważają, że Wody Polskie powinny dalej zarządzać wysokością taryf, aby uniknąć negatywnych skutków dla finansów lokalnych firm. Ekspert Piotr Mazurek podkreśla, że wprowadzenie taryfy progresywnej to zły pomysł, który może prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji.
Jednocześnie w naszym kraju już teraz obserwujemy wiele podwyżek cen wody i ścieków w miastach takich jak Wrocław, Rzeszów czy Białystok. Niektóre samorządy były zmuszone do podwyższenia stawek o kilkadziesiąt procent. W przeszłości Wody Polskie nie zgadzały się na zwiększanie opłat, co zdaniem wielu krytyków prowadziło do sztucznego mrożenia cen i groziło poważnymi konsekwencjami, takimi jak przerwy w dostawach wody czy brak funduszy na inwestycje i wypłaty dla pracowników.
Zarówno obywatele, jak i eksperci, będą obserwować rozwój sytuacji, aby dowiedzieć się, jakie będą ostateczne skutki wprowadzanych zmian.