Szymon Hołownia i Donald Tusk w szachach politycznych: Co dalej?
2025-10-08
Autor: Anna
Ostatnie ruchy Szymona Hołowni wywołały ekscytację i kontrowersje w politycznym świecie. Hołownia zadeklarował, że w połowie listopada zrezygnuje z funkcji marszałka Sejmu, co jest zgodne z umową koalicyjną. Ale pojawił się pewien warunek – wicepremierem ma zostać minister funduszy i polityki regionalnej.
Zaskoczeniem jest fakt, że koalicja nie przewiduje formalnej rekompensaty za utratę stołka marszałka, co zdenerwowało niektóre partie, zwłaszcza Nową Lewicę. Włodzimierz Czarzasty, który ma zastąpić Hołownię, nie uzyskuje wsparcia wśród niektórych członków Polski 2050, a Agnieszka Buczyńska wyraźnie dała do zrozumienia, że nie poprze tej decyzji.
Ryszard Petru z Polski 2050 apeluje o dyscyplinę wśród kolegów, gdyż umowy między koalicjantami powinny być przestrzegane.
Ale wróćmy do Donalda Tuska, który stoi przed niełatwym zadaniem. Otoczenie szefa rządu wskazuje, że decyzje dotyczące wicepremiera mogą poczekać aż do wewnętrznych wyborów w Polsce 2050, które odbędą się w styczniu.
Hołownia zaryzykował, stawiając się w opozycji do Tuska, na którym poparcie mu teraz zależy, aby mieć szansę w wyścigu o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Jak zauważają analitycy, Tusk może nie chcieć ryzykować ulubionej ligi i zgodzić się na dalszą marazm polityczny.
Jednak, jak wskazują spekulacje w rządowych kręgach, Tusk mógłby zawiesić w powietrzu decyzję o kandydaturze Hołowni na wicepremiera i zaskoczyć wszystkich, wskazując kogoś innego z Polski 2050, co mogłoby skierować piłkę z powrotem na stronę Hołowni.
W skrócie, sytuacja w polskiej polityce z dnia na dzień staje się coraz bardziej napięta. Gra obu polityków to nie tylko walka o stanowiska, ale również próba wytyczenia przyszłości koalicji i psychologiczna gra, która może zakończyć się niespodziewanymi zwrotami.