Tak sędziów jeszcze nikt nie nazwał! Cała Europa w szoku!
2025-02-28
Autor: Marek
Serwis The Athletic trafił w sedno tematu sędziów, budząc żywe dyskusje także w Polsce. W ostatnim czasie cała piłkarska społeczność kraju zastanawia się, czy decyzje sędziego Piotra Lasyka, który nie podyktował dwóch rzutów karnych dla Jagiellonii w meczu z Legią, były słuszne. Ten mecz, z rąk którego zależał awans do półfinału Pucharu Polski, stał się polem do rozważań nie tylko kibiców, ale i ekspertów. Nawet nasz najlepszy sędzia Szymon Marciniak przyznał, że potrzebuje trochę czasu na wyciszenie emocji związanych z tą kontrowersją, bowiem sam brał udział w decyzjach Lasyka jako arbiter VAR.
Kryzys sędziowania w Europie
W międzyczasie, The Athletic opublikował artykuł autorstwa Rory'ego Smitha, który dotyka kryzysu, jaki stał się widoczny w europejskim sędziowaniu. Nie jest to zjawisko tylko polskie, ale problem ogólnoeuropejski, przy czym wspomnianym symbolem kryzysu jest sędzia Slavko Vinčić, który w zeszłym roku prowadził finały Ligi Mistrzów oraz Mistrzostw Europy.
Vinčić niedawno sędziował derby między Galatasaray a Fenerbahce w Stambule, gdzie pomimo emocjonującego meczu, nie wybuchł żaden skandal sędziowski. Zdaniem Smitha, fakt, że Słoweniec został zaproszony do poprowadzenia tak ważnego meczu, powinien być dzwonkiem alarmowym dla całego światowego futbolu. W Turcji atmosfera wokół sędziów stała się tak zatruta, że wszyscy trzej wielcy klubowi z Stambułu od dłuższego czasu zarzucają sobie wzajemnie spiski i korupcję.
Turecki futbol tonie w skandalach
Scenariusz skandali w tureckiej piłce staje się coraz bardziej dramatyczny. Przypomnijmy sobie incydent, kiedy prezydent Ankaragucu wszedł na boisko i uderzył sędziego po kontrowersyjnej decyzji. Kolejne pomyłki sędziów skutkowały protestami drużyn, a mecze były przerywane lub nawet odwoływane. Niedawno, drużyna Adana Demirspor opuściła boisko w proteście przeciwko rzekomym błędom sędziów, które zadecydowały o wyniku meczu z Galatasaray.
Ale problemy z sędziowaniem nie dotyczą tylko Turcji. Również Real Madryt wystąpił z ostrym oświadczeniem, oskarżając sędziów o manipulacje i brak sprawiedliwości, co w obliczu jego bogactwa i wpływów brzmi co najmniej kontrowersyjnie. Ibrahimović oraz zarząd Milanu również wyrazili swoje niezadowolenie z decyzji sędziów, co pokazuje, że problem dotyczy najpotężniejszych lig europejskich.
Nowa jakość w piłce nożnej
Coraz więcej klubów otwarcie dyskutuje o nadużyciach, co w przeszłości bywało tematem zamkniętym. Dziś teoria spiskowa wychodzi z klozetów fanów na salony zarządów klubów. Sędziowie, mimo swoich błędów, zaczynają być publiczną tarczą, na którą zespoły przerzucają odpowiedzialność za własne niepowodzenia. Czyżby nadchodzące czasy były erą oskarżeń i niepewności w futbolu? Jedno jest pewne: przyszłość sędziowania w Europie wisi na włosku, a kibice mogą być jedynie bezsilnymi obserwatorami tej tragikomedii.