Tenis: Niezwykła przygoda Olivii Gadecki oraz trudny czas Danielle Collins
2024-09-12
Autor: Piotr
Danielle Collins ogłasza koniec kariery w zawodowym tenisie. Amerykańska zawodniczka w ciągu roku zdołała zaskoczyć świat, zdobywając tytuły w Miami i Charleston. Jeszcze w sierpniu była w ścisłej czołówce, zajmując 10. miejsce w rankingu WTA.
Jednak 30-letnia Collins z St. Petersburga na Florydzie zaczęła doświadczać problemów. Jej złe występy rozpoczęły się podczas ćwierćfinału igrzysk olimpijskich, gdzie musiała skreczować w trzecim secie z Igą Świątek przy wyniku 1:6, 6:2, 1:4 z powodów zdrowotnych, co z pewnością było dla niej dużym rozczarowaniem.
W wywiadzie dla "New York Times" Collins mówiła o swoich uczuciach wobec kontuzji i środowiska tenisa: "Powiedziałam Idze, że nie musi być nieszczera w sprawie mojej kontuzji. Wiele dzieje się przed kamerą. Dobrze jest, gdy zawodnicy są autentyczni, a nie tworzą fałszywego wizerunku." Świątek, odpowiadając na te słowa, zapewniła, że nigdy nie miała złych intencji względem Collins oraz wyraziła szacunek dla jej kariery.
Niestety, od tamtego momentu Collins rozegrała trzy mecze, z których wszystkie zakończyły się porażkami. Najpierw przegrała z Rosjanką Eriką Andriejewą w Monterrey, a następnie z Caroline Dolehide w US Open. Ostatnim meczem, w którym wystąpiła, była przegrana z Australijką Olivią Gadecki w Guadalajarze, gdzie Collins, rozstawiona z numerem 2, nie zdołała wygrać, przegrywając 3:6, 3:6. W tym spotkaniu popełniła aż 35 niewymuszonych błędów, w tym osiem podwójnych, co świadczy o jej trudnej formie.
Olivia Gadecki, zajmująca 152. miejsce w rankingu WTA, zaliczyła ten mecz do swoich największych sukcesów. To właśnie dzięki temu zwycięstwu po raz drugi w karierze pokonała zawodniczkę z czołowej 20 globalnego rankingu oraz po raz pierwszy awansowała do ćwierćfinału imprezy WTA. W tym spotkaniu Gadecki wykorzystała cztery z dziewięciu szans na przełamanie, co było kluczowe do jej zwycięstwa po 84 minutach gry.
W ćwierćfinale turnieju Gadecki zmierzy się z Martiną Trevisan. Włoszka, która również po raz drugi z rzędu znalazła się w tej fazie turnieju, wygrała z Renatą Zarazuą z Meksyku 6:4, 6:3. Faworytka do tytułu, Gadecki, może zaskoczyć jeszcze niejednego przeciwnika!
Czy Olivia Gadecki kontynuuje swoją pasjonującą drogę ku czołowym miejscom w rankingu? Świat tenisa z zaciekawieniem czeka na kolejne występy młodej zawodniczki!