Teren po bazie USA w Jasionce: Gdzie podziała się obecność Amerykanów?
2025-09-30
Autor: Marek
Wiosną zapadła decyzja o wycofaniu amerykańskich wojsk z bazy w Jasionce, jednak to, co się wydarzyło potem, przypominało raczej dynamiczną ewakuację niż spokojne wygaszanie misji. 28 sierpnia, zgodnie z doniesieniami "Faktu", Amerykanie opuścili teren bazując na sprawnym planie, gładko znikając bez żadnych fanfar.
Pierwsze kroki wojsk USA w Polsce
Warto przypomnieć, że w 2022 roku to właśnie Amerykanie zjawili się na tym terenie z pełnym oprzyrządowaniem: sprzętem wojskowym, helikopterami i namiotami. Żołnierze szybko stali się częścią lokalnego krajobrazu, a mieszkańcy zaczęli uczyć się angielskiego, aby zrozumieć tych nowych, uśmiechniętych przybyszów.
Pustka po solidnej firmie
Pan Robert, właściciel gruntów przy lotnisku, wspomina, jak przez lata kukurydza rosła w tym miejscu, a jego miłość do polowania nie miała się ograniczać do dzików. Po przybyciu Amerykanów teren zyskał nowy wymiar i wiele się zmieniło. Teraz jednak, gdy Amerykanie odeszli, nie ma tu już nic – ani dzików, ani gości z USA.
Znikające ślady.
Jak zauważa pan Robert, zniknęły nie tylko żołnierze i sprzęt, ale wręcz wszystko, co było z nimi związane, w tym nawet ogrodzenia. Jedyne, co pozostało, to czerwony baner z napisem: "15 Ha LAND FOR RENT", co przypomina, że tę przestrzeń można teraz wynająć.
Obietnice i rzeczywistość
Niedawno, 3 września, mieliśmy do czynienia z symboliczną sceną – prezydent Karol Nawrocki ściskał dłoń Donalda Trumpa, czytając obietnice o wzmocnieniu obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Zapewnienia o przyjaznych stosunkach urastały do rangi nadziei, które, jak się okazuje, zniknęły tak samo szybko jak Amerykanie.
Nowa rzeczywistość Jasionki
Obecnie teren jest znów prywatny i możliwy do wynajęcia na cele rolnicze czy gospodarcze. Jasionka, przez trzy lata będąca symbolem amerykańskiej obecności w Europie Wschodniej, zaczyna przypominać typowe wiejskie otoczenie.
Cisza po burzy
W okolicy wciąż operują inne siły NATO, jak niemieckie i holenderskie wojska. Mimo to, żołnierze są teraz skupieni w hotelach w Rzeszowie, a teren bazy przypomina pustynne krajobrazy bez życia. Codzienny zgiełk, który kiedyś panował w Jasionce, już dawno ustąpił cichej samotności.
Mieszkańcy wskazują na sprzeczne informacje, jakie płyną z Warszawy. "Bzdury, nikt nie ma pojęcia, co się dzieje" – mówi pan Robert. "Może Amerykanie wrócą, może nie, ale teraz, jak nigdy wcześniej, czujemy powiew pustki".