Tomasz Lis wspomina pracę u Zygmunta Solorza. Oto, co naprawdę myśli o Polsacie!
2024-10-15
Autor: Marek
Tomasz Lis postanowił podzielić się swoimi wspomnieniami z czasów pracy w Polsacie, w odcinku swojego podcastu, który ukazał się w minioną sobotę na YouTube. W latach 2004-2007 był redaktorem naczelnym programu "Wydarzenia" w telewizji należącej do Zygmunta Solorza. Lis, który wcześniej pracował w TVN, miał okazję porównać obie stacje.
Jego spostrzeżenia były zaskakujące. Stwierdził, że Polsat, mimo ogromnych rozmiarów, przypominał mu mały biznes, co wydało mu się nieco dziwne. "Miałem wrażenie, że Polsat to gigantyczny small business. Ogromny rozmach, ale sposób zarządzania przypominał raczej rodzinną firmę," opowiada Lis.
W rozmowie Lis podkreślił również szczególną rolę Zygmunta Solorza w Polsacie. "To była wizja miliardów, ale zarazem drobiazgowe zarządzanie kosztami," zauważył, przypominając, że małe problemy finansowe w dużej firmie można łatwo przekształcić w większy kapitał.
Lis zaznaczył, że Polsat był bardziej stacją typu 'one man show' niż TVN, gdzie wszyscy pracownicy brali aktywny udział w tworzeniu programu. "W Polsacie to Zygmunt Solorz był głównym aktorem, choć wokół niego znajdowały się inne ciekawe osobowości," dodał.
Podzielił się także wrażeniem z różnic kulturowych między stacjami. W TVN na parterze mieścił się bar, a w Polsacie – stołówka serwująca proste posiłki. "To były raczej mielone z buraczkami," stwierdził Lis z uśmiechem na twarzy.
Lis wspomniał o Zygmuncie Solorzu jako osobie, która zaprosiła go na negocjacje do swojego luksusowego domu w Antibes, co Lis ocenił jako "luksusowy pobyt".
Ostatnio Polsat zajął się sprawami sukcesji po Zygmuncie Solorzu, który 2 sierpnia 2024 roku ogłosił przekazanie kontroli nad swoim imperium dzieciom. Jednak sytuacja stała się skomplikowana, gdy w liście do pracowników z 26 września Solorz zapowiedział, że jego dzieci będą usunięte z zarządów spółek grupy, co wywołało szereg spekulacji.
Reprezentant dzieci Solorza stwierdził, że wcześniejsze oświadczenie jest wiążące i zmiany nie mają mocy prawnej. Obecnie sprawa jest przed sądem w Liechtensteinie. W międzyczasie, w ubiegłym tygodniu, Cyfrowy Polsat zapewnił, że grupa działa stabilnie i w normalnym trybie operacyjnym, mimo medialnych spekulacji na temat kryzysu.
Tomasz Lis po pracy w Polsacie nie spoczął na laurach. W 2008 roku przeszedł do TVP2, gdzie prowadził program "Tomasz Lis na żywo" do 2016 roku. Następnie przez wiele lat był redaktorem naczelnym polskiego wydania "Newsweeka", jednak w maju 2022 roku został zwolniony.
Kontrowersje wokół Lis'a nie ustają, bowiem zarzucano mu, że w pracy panowała napięta atmosfera oraz incydenty o podłożu wulgarnym i seksistowskim. Pozytywne działania prokuratury w tej sprawie zakończyły się umorzeniem, a Lis wciąż utrzymuje, że wszystkie zarzuty są bezpodstawne.