Świat

Tragedia na froncie: Ukraiński mistrz dronów "Saba" poległ, eliminując ponad 500 rosyjskich żołnierzy

2024-10-20

Autor: Ewa

"Saba" zginął 18 października, mając zaledwie 29 lat. Informację o jego śmierci przekazała 68. brygada im. Aleksego Dobosza, w której służył. Pochodził z obwodu równieńskiego i od pierwszych dni pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, stał na straży ojczyzny. Początkowo walczył w piechocie, by później przenieść swoje umiejętności do powietrza i stać się operatorem dronów.

W emocjonalnym komunikacie na mediach społecznościowych, 68. brygada podkreśliła duży wkład "Saby" w obronę kraju. Wiktor Stelmach był jednym z inicjatorów stworzenia jednostki dronowej "Dovbush Hornets", znanej jako "Szerszenie Dobosza", gdzie jego umiejętności i wiedza przyniosły mu miano cennego szkoleniowca dla innych operatorów.

Dowódca, Andriej Onistrat, wspomina "Sabę" jako wybitnego pilota i patrioty. "Wyszkolił ogromną liczbę pilotów dronów, był najlepszy w swojej dziedzinie... Osobiście zabił ponad 500 rosyjskich żołnierzy" – podkreślił Onistrat, akcentując niezwykłe poświęcenie i odwagę poległego.

Onistrat dodał, że jeśli wszyscy walczyliby z takim zaangażowaniem jak "Saba", wojna mogłaby już dawno być wygrana. W hołdzie jego bohaterstwu, brigada ma zamiar złożyć wniosek o pośmiertne nadanie Wiktorowi Stelmachowi tytułu Bohatera Ukrainy. To byłby symboliczny akt uznania jego niezłomności i poświęcenia w walce o wolność kraju.

Warto podkreślić, że "Saba" był nie tylko uważany za mistrza w swoim fachu, ale również stał się inspiracją dla wielu żołnierzy w Ukrainie, będąc żywym dowodem na to, jak ważna w dzisiejszych czasach jest innowacja i wyspecjalizowane umiejętności w militariach. Jego śmierć pozostawia ogromną lukę w społeczności wojskowej, a pamięć o jego bohaterstwie na zawsze pozostanie w sercach rodaków.