Kraj

Tragedia na szlaku w Beskidach: Śmierć turysty w dramatycznych okolicznościach

2025-02-23

Autor: Ewa

W sobotę po południu na szlaku w Beskidach doszło do tragicznego zdarzenia. Nieprzytomny turysta, mężczyzna w średnim wieku, został znaleziony przez innych wędrowców na żółtym szlaku, zaledwie 100 metrów od szczytu Klimczoka. Pomimo natychmiastowej reakcji i akcji ratunkowej, jego życia nie udało się uratować. Akcja trwała aż 1,5 godziny, w którą zaangażowani byli ratownicy z Grupy Beskidzkiej GOPR oraz helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Ratownicy, którzy przybyli na miejsce, natychmiast podjęli działania resuscytacyjne, a także przetransportowali poszkodowanego do szpitala. Niestety, mimo ich ogromnego wysiłku, lekarze stwierdzili zgon.

"Nasi ratownicy zastali mężczyznę w ciężkim stanie. Pomimo wielkiego zaangażowania i profesjonalizmu, nie byli w stanie przywrócić mu życia. Osobom, które zaczęły ratować go, składamy szczególne podziękowania. To kolejny przykład, jak ważne jest, aby nieść pomoc w trudnych sytuacjach," powiedział przedstawiciel GOPR.

W akcji brało udział siedmiu ratowników, a ich zadanie było utrudnione przez trudne warunki pogodowe oraz ukształtowanie terenu. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, Beskidy stały się miejscem wielu wypadków, co podkreśla, jak istotne jest zachowanie ostrożności podczas wędrówek.

Zgodnie z danymi bieszczadzkiego GOPR, w ciągu roku dochodzi do setek interwencji, a turyści często zapominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Policja oraz straż górska apelują o rozwagę i odpowiednie przygotowanie przed wyruszeniem w góry. Każda wyprawa powinna być dokładnie zaplanowana, a turyści powinni być świadomi możliwości wystąpienia nieprzewidzianych przypadków.

W obliczu tej tragedii, warto przypomnieć o zasadach bezpiecznego wędrowania po górach oraz o obowiązku niesienia pomocy innym turystom.