Świat

Tragedia w Banstead: 12-latka zginęła przygnieciona przez drzewo

2025-10-08

Autor: Andrzej

Dramatyczny wypadek w Wielkiej Brytanii

To miał być zwykły dzień pełen radości dla 12-letniej Brooke Wiggins, która bawiła się z przyjaciółmi w Banstead. Niestety, szczęśliwe chwile przerwał tragiczny incydent – gałąź spadła na nią.

Intensywna akcja ratunkowa

Zszokowani przyjaciele Brooke natychmiast wezwali pomoc, alarmując jej braci, Edwardsa i Patricka Delaneya. Ratownicy medyczni przybyli na miejsce, jednak zanim udało im się uwolnić dziewczynkę, minęły niemal dwie godziny. Niestety, mimo ich starań, obrażenia Brooke okazały się zbyt poważne i dziewczynka wkrótce zmarła.

Wszystko na jawie — kontrowersje dotyczące zarządzania terenem

Zastępca koronera, Ivor Collett, stwierdził, że drzewo, które spadło, należało do infrastruktury lokalnej i mogło być postrzegane jako obiekt zabawy przez dzieci. Co ciekawe, teren, na którym doszło do tragedii, był obszarem publicznym, jednak opiekę nad drzewem sprawowała rada hrabstwa Surrey, co rodzi pytania o odpowiedzialność.

Straty osobiste i emocjonalny ból rodziny

Rodzina Brooke, w tym jej zdruzgotana matka Claire, była obecna na rozprawie, pragnąc poznać szczegóły tragicznych zdarzeń. Collett dodał, że służby dysponowały nagraniem z kamery, jednak ze względu na jego drastyczność zdecydowano się go nie pokazywać.

Podobne tragedie — kwestia bezpieczeństwa pytanie pozostaje otwarte

Po inspekcji, eksperci ds. drzew zalecili usunięcie wszystkich gałęzi w rejonie, jednak działania nie zostały podjęte. W dniach następujących po tragedii przyjaciele i rodzina Brooke obficie wspominali ją w mediach społecznościowych. Angielskie media zwracają uwagę, że wypadki związane z drzewami miejskimi nie są odosobnione — wcześniejsze incydenty, takie jak śmierć 30-letniego Lukasza Costazzy w 2015 roku, również pokazują poważne problemy z bezpieczeństwem.

Społeczność pogrążona w żalu

Brooke miała obchodzić swoje 13. urodziny, a teraz pozostawiła po sobie ogromną pustkę w sercach bliskich. Społeczność Banstead jest wstrząśnięta tym tragicznym zdarzeniem, a pytania dotyczące bezpieczeństwa w miejscach publicznych stają się coraz pilniejsze.