Kraj

Tragedia w fabryce MAN: 35-latka zginęła w wypadku

2025-10-22

Autor: Tomasz

Koszmar w starachowickiej fabryce

17 października w fabryce MAN rozegrał się prawdziwy dramat. Pracownicy opowiadają o tragicznym wypadku, w którym zginęła 35-letnia Paulina. Kobieta zajmowała się obsługą szkieletów autobusów, które są ręcznie przesuwane na linii produkcyjnej. W trakcie pracy doszło do nieszczęścia – ciężki materiał przygniótł ją, a pomimo natychmiastowej reakcji służb, nie udało się uratować jej życia.

Tragedia, która wstrząsnęła lokalną społecznością

Pracownicy fabryki, którzy byli świadkami wypadku, nie kryją przerażenia. - To był naprawdę szokujący widok - mówią anonimowo. Paulina, jak podkreślają, była osobą pełną życia i ciepła, a jej śmierć to ogromna strata. Mieszkała w Starachowicach i starała się wychować dwoje dzieci na dobrych ludzi.

Dzieci bez matki

Kacper i Oliwia, nastolatkowie, zostali teraz bez matki. Całe miasto przeżywa tę tragedię, a w szkołach zaczęły się akcje pomocy dla rodzeństwa. - MAN to największy pracodawca w regionie. Mamy nadzieję, że firma wyjaśni wszystkie okoliczności tej tragedii - mówi Hanna, jedna z koleżanek Pauliny. - Nasza społeczność jednoczy się w obliczu tego dramatu.

Pomoc dla dzieci Pauliny

Fundacja "Zdążyć przed Panem Bogiem" uruchomiła zbiórkę internetową, której celem jest wsparcie Kacpra i Oliwii po stracie matki. Zebrane środki będą przeznaczone na ich podstawowe potrzeby, w tym żywność, ubrania oraz pomoc psychologiczną. Wiele osób z lokalnej społeczności deklaruje chęć pomocy rodzinie w trudnym czasie.

Śledztwo po tragicznym wypadku

Sprawą wypadku zajmuje się prokuratura, która prowadzi dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn tragedii. - Będziemy sprawdzać, czy doszło do naruszenia przepisów BHP - informuje rzecznik prokuratury, Daniel Prokopowicz. To będzie kluczowe w ustaleniu, czy odpowiedzialność poniesie ktoś za zaniedbania.

Oświadczenie firmy MAN

Firma MAN wydała oficjalne oświadczenie, wyrażając rodzinie Pauliny szczere kondolencje. - Z głębokim smutkiem informujemy o tragicznym wypadku, w wyniku którego nasza pracownica zmarła. Przeprowadzamy wewnętrzne dochodzenie, aby wyjaśnić okoliczności zdarzenia - zasygnalizowała Katarzyna Michta z Działu Komunikacji Wewnętrznej.