Świat

Tragedia w Grazu: Szokujące szczegóły dotyczące strzelaniny w szkole

2025-06-12

Autor: Marek

Co się wydarzyło?

W sercu Grazu miała miejsce tragedia, której skutki wstrząsnęły całym krajem. Strzelanina w szkole zakończyła się śmiercią dziesięciu osób, w tym wielu uczniów.

Jak doszło do ataku?

Zamach miał miejsce we wtorek i trwał jedynie siedem minut, ale ta chwila przyniosła niewyobrażalne cierpienie. W szkole przebywało wówczas od 350 do 400 uczniów.

Kim był sprawca?

Sprawcą tragedii był 21-letni Artur A., który popełnił samobójstwo, zanim przybyły służby porządkowe. Jego motywacje pozostają tajemnicą, ale śledczy odkryli, że był osobą introwertyczną, z zamiłowaniem do gier komputerowych, zwłaszcza strzelanek FPS. Działając sam, nie miał jakichkolwiek wspólników.

Metody i wyposażenie zamachowca

Zabójca wszedł do szkoły przez główne wejście, uzbrojony w pistolet Glock 19 oraz strzelbę, a także zasobniki amunicji i nóż myśliwski. Napastnik strzelał przypadkowo, obierając za cel uczniów na drugim i trzecim piętrze.

Ofiary i ich wiek

Większość ofiar to młodzież, w tym najmłodsza miała zaledwie 14 lat. Wyjątkiem była nauczycielka, która wcześniej uczyła Artura.

Zamach w naszej społeczności

Artur A. mieszkał z matką i starszymi braćmi w mniej zamożnej dzielnicy Grazu. Jego rodzina, w tym matka Austriaczka i ojciec pochodzenia ormiańskiego, borykała się z problemami, które mogły mieć wpływ na jego zachowanie.

Problemy z nauką i życie społeczne

Z informacji wynika, że Artur nie był dobrym uczniem, przez co musiał powtarzać rok szkolny. W 2022 roku opuścił szkołę bez matury, a przez następne lata korzystał z rządowych programów dla bezrobotnych.

Dostęp do broni

Zamachowiec posiadał legalne zezwolenie na broń, jednak jedynie do jej nabycia, nie do noszenia. Dziennik "Kronen Zeitung" ujawnia, że miał również zaświadczenie psychologa, co umożliwiło mu zakup broni.

List pożegnalny i tragiczne wideo

W jego mieszkaniu odnaleziono bombę rurową oraz list, w którym żegnał się ze światem. Przed atakiem, wysłał wideo, w którym prosił o wybaczenie, a matkę dziękował za wsparcie. Warto zaznaczyć, że jego matka odebrała wiadomość krótko przed tragedią, lecz nie zdążyła zareagować na czas.

Co dalej?

Sytuacja w Grazu jest nadal niezwykle napięta, a śledztwo trwa. Społeczność wciąż przetrawia tę wstrząsającą tragedię. Jakie będą dalsze działania służb i jak na tę sytuację zareagują lokalne władze? Czas pokaże.