Tragedia w poznańskim zoo: Zmarła nowo narodzona żyrafa
2025-10-29
Autor: Andrzej
Smutna wiadomość z poznańskiego zoo
W poznańskim zoo miała miejsce smutna tragedia. Zmarła zaledwie 9-dniowa żyrafa, co potwierdziły władze zoo oraz lokalne media. Jej śmierć nastąpiła niedługo po śmierci słonicy Kingi, która była ulubienicą zarówno pracowników, jak i odwiedzających.
Przyczyny śmierci są wciąż badane
Umieralność młodej żyrafy wzbudziła wiele pytań. Zoo zapowiada szczegółowe badania, których wyniki mają pomóc w wyjaśnieniu przyczyn tragedii. Wiadomo, że żyrafa, której narodziny miały miejsce 19 października, wykazywała normalny rozwój, jednak pojawiły się problemy z karmieniem.
"Z naszych obserwacji wynika, że próbowała pić siarę od matki, ale matka, Vespa, odsuwała się i odmawiała karmienia. W odpowiedzi, podjęliśmy decyzję o dokarmianiu z butelki" - relacjonował Remigiusz Koziński, Kierownik Działu Nowego Zoo. Mimo podjętych działań, żyrafa niestety zmarła 28 października. Sekcje zwłok ujawniły wady w obrębie przewodu pokarmowego.
Wzbudza pytania dotyczące hodowli w zoo
Ewa Jemielity, poznańska radna, podzieliła się wiadomością o śmierci żyrafy w mediach społecznościowych, wyrażając swoje zaniepokojenie. "Smutny dzień. Żyrafka żyła tylko 9 dni. Wniosek o udostępnienie monitoringu z żyrafiarni został już złożony" - napisała na Facebooku.
To już trzeci przypadek nieudanej hodowli żyraf w poznańskim zoo od momentu przenosin w 2018 roku. Przedtem wszystkie narodziny kończyły się sukcesem.
Problem z komunikacją i obawami społecznymi
Temat śmierci małej żyrafy wywołał szeroką dyskusję wśród pracowników oraz byłych pracowników zoo. Andrzej Ziober, były pracownik, zwrócił uwagę na brak komunikacji zarządu zoo w związku z tragicznymi wydarzeniami. "Takie przypadki w ogrodach zoologicznych zdarzają się, ale transparentność jest kluczowa" - stwierdził.
Koniec epoki? Śmierć słonicy Kingi
Zaledwie dwa tygodnie temu, zoo straciło jeszcze jedno cenne zwierzę – słonicę Kingę. Mimo intensywnej pomocy weterynarzy, nie udało się jej uratować po upadku. Kinga miała problemy ze zdrowiem, co budzi nowe pytania o warunki życia tych zwierząt.
Kinga, która była niecodziennym przypadkiem ze względu na brak ciosów, zamieszkała w Poznaniu w 2009 roku. Wcześniej przyjechała z Namibii do Gdańska w 1989 roku.
Niepewność w poznańskim zoo
Te wydarzenia otwierają szereg pytań o przyszłość poznańskiego zoo oraz o to, co można zrobić, aby poprawić warunki życia i hodowli zwierząt. Oczekuje się, że wyniki badań i sekcji zwłok przyniosą nie tylko odpowiedzi, ale także pomogą w zapobieganiu podobnym tragediom w przyszłości.