Rozrywka

Tragiczna śmierć Marka Perepeczki: Jak Agnieszka Fitkau-Perepeczko musiała zmierzyć się z osamotnieniem

2025-06-30

Autor: Magdalena

Agnieszka Fitkau-Perepeczko, znana aktorka, poznała swojego męża, Marka Perepeczkę, w dość nietypowy sposób - w kolejce do dziekanatu warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Już od pierwszego spotkania zaiskrzyło między nimi, co zaowocowało gorącym romansem.

Ich związek, choć pełen pasji, budził liczne kontrowersje. Obawy fanów Marka dotyczące jego żony były powszechne; nie mieli dla niej litości, gdy postanowiła ułożyć sobie życie w Australii, a docinki dotyczyły także braku dzieci w ich małżeństwie. Najwięcej emocji wywołało jednak, gdy po śmierci Marka szybko zaczęła sprzedawać jego rzeczy.

Marek Perepeczko zmarł nagle w nocy z 16 na 17 listopada 2005 roku. Miał zaledwie 69 lat. Niestety, jego żona nie była przy nim, co do dzisiaj pozostaje dla niej jednym z największych cieni w życiu. W wywiadzie przyznała, że tego tragicznym porankiem była w Warszawie z innymi zobowiązaniami, gdy dowiedziała się o śmierci męża.

"Byłam bardzo zdenerwowana po przyjeździe do Warszawy, a mój masaż, na który się umawiałam, stał się tylko pretekstem do odkrycia tragicznej wieści. To przerażające, jak nagle zmienia się życie," wspomina.

Marek odszedł w samotności na zawał serca, co było ogromnym ciosem dla Agnieszki. Jej przeczucia sprawiły, że poprosiła przyjaciela, by sprawdził, co się dzieje, kiedy Marek nie odpowiadał na telefon. Tajemnicza cisza okazała się tragiczna.

Przez lata Agnieszka czuła obecność męża. "Mam wrażenie, że ciągle się ze mną komunikuje. Wiem, kiedy mnie gani i kiedy cieszy się z moich sukcesów. To niesamowite, jak silna jest ta więź," mówi, dzieląc się swoimi uczuciami.

Mimo upływu czasu, Agnieszka Fitkau-Perepeczko pozostaje singielką. Choć wiele osób spekulowało o jej rzekomych związkach, ona sama podkreśla, że ceni sobie samotność i niezależność. "Lubię mężczyzn z poczuciem humoru i intelektem, ale nie szukam nikogo na stałe. Wolę być sama, niż dzielić życie na siłę," przyznaje.

Zbliża się 20. rocznica śmierci Marka Perepeczki, a Agnieszka wciąż zmaga się z jego nieobecnością, uświadamiając sobie, jak wiele taka strata wprowadza w życie.