Kraj

Tragiczna sytuacja DPS-ów. Anna Dymna apeluje: na Boga, nie zapominajmy o tych ludziach!

2024-10-05

Autor: Michał

Domy Pomocy Społecznej w Polsce znajdują się w katastrofalnej sytuacji finansowej. Wiele z nich ogłosiło upadłość, a kolejne mogą wkrótce zlikwidować swoją działalność. Przykładem jest DPS założony przez śp. księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który walczy o przetrwanie.

Anna Dymna, znana aktorka i działaczka społeczna, wyraziła swoje oburzenie i bezsilność wobec tej sytuacji: "Dlaczego ciągle jesteśmy zmuszani do jakiejś przerażającej walki o życie tych osób?" – pyta. Dymna przypomina, że ci ludzie są całkowicie bezradni i potrzebują naszej pomocy oraz opieki.

Sytuacja tych ośrodków jest dramatyczna. Wiele z nich to schroniska dla osób starszych i z niepełnosprawnościami intelektualnymi, które nie mają możliwości samodzielnego funkcjonowania. W wyniku wydatkowania ograniczonych funduszy w DPS-ach, niektórzy mieszkańcy są skazani na brak opieki oraz środków do życia. Dymna przestrzega, że zachowanie istniejących ośrodków staje się coraz bardziej trudne bez wsparcia ze strony państwa. "Co my mamy jeszcze zrobić? Czy naprawdę musimy walczyć z motyką w ręku, aby ratować ich los?" – dodała.

Podczas gdy ministerstwo zapewnia, że corocznie wspiera samorządy w utrzymaniu DPS-ów, brak dodatkowych funduszy w tym roku tylko pogłębia kryzys. Sytuacja zamknięcia ośrodków, które istnieją od lat, wydaje się być bliska realizacji, co budzi ogromny niepokój wśród pracowników i opiekunów.

Dymna apeluje do rządu o stworzenie trwałych i adekwatnych rozwiązań finansowych oraz zmian w systemie dotacji, które pozwolą na godne życie mieszkańców DPS-ów. "To państwo, według naszej konstytucji, gwarantuje godne życie ludziom chorym i bezradnym" – podkreśla.

Wszyscy powinni zjednoczyć siły, aby znaleźć sposób na wsparcie swoich rodaków, którzy bez żadnej winy zostali pozostawieni w trudnej sytuacji. Zamiast walki, potrzebne są otwarte rozmowy i wspólna praca nad rozwiązaniem problemu.