Sport

Trener Polek odkrywa: miały być czarnym koniem MŚ. I są! Świat zachwycony

2024-10-25

Autor: Katarzyna

Polska czekała na taki sukces ponad 30 lat!

Nasze reprezentantki na stałe wpisały się do historii.

Kadra pokonała Zambię i zremisowała z wielkimi potęgami, takimi jak Japonia i Brazylia. Trener Marcin Kasprowicz jest "najszczęśliwszym człowiekiem na świecie".

Już 27 października, o 1 w nocy polskiego czasu, staną do walki z faworytkami turnieju – Koreą Północną. Selekcjoner Polski dzieli się z nami swoimi przemyśleniami na temat nadchodzącego meczu.

Historyczny moment

Warto podkreślić, że to historyczny moment; ostatni raz jakakolwiek młodzieżowa reprezentacja Polski dotarła do ćwierćfinału w 1993 roku, gdy chłopcy pod wodzą Andrzeja Zamilskiego zajęli 4. miejsce na świecie. Teraz oczekiwania są ogromne, a my z niecierpliwością czekaliśmy na dziewczyny Kasprowicza, by powtórzyły ten sukces.

— Kiedy sędzia zagwizdał po raz ostatni, byłem najszczęśliwszym trenerem na świecie. Zawsze marzyłem o tym, by zagrać z Brazylią, a teraz nie tylko graliśmy, ale zremisowaliśmy, co dało nam szansę na wygraną — mówi Marcin Kasprowicz.

Korea Północna jako przeciwnik

Korea Północna wygląda niesamowicie i będzie bardzo trudnym przeciwnikiem, który świetnie gra w obronie, a w ataku jest jeszcze lepszy. Ich umiejętności przy stałych fragmentach gry również robią wrażenie. Kasprowicz nie ma wątpliwości, że to właśnie Korea jest jednym z głównych faworytów do złotego medalu Mistrzostw Świata.

Polska jako czarny koń

A co z naszymi dziewczynami?

Losowano nas z 4. koszyka, i jako jedyna drużyna z tego poziomu udało nam się awansować do ćwierćfinału. Jesteśmy silne i zdeterminowane, by grać jak najdłużej w tym turnieju. Ciekawostką jest, że jedna z zawodniczek Hiszpanii wskazała Polskę jako "czarnego konia" mistrzostw!

Doskonała defensywa

Nasze dziewczyny mają doskonałą defensywę.

— Z mojego doświadczenia wynika, że aby dobrze atakować, należy najpierw solidnie bronić. To prawda, że pokazujemy fantastyczną obronę, a zawodniczki są bardzo zaangażowane — mówi Kasprowicz. — Każda z nich wie, po co tu przyjechały. Ważne jest, żeby spełniać marzenia, a to wymaga poświęcenia. Nasze dziewczyny doskonale to rozumieją. I mimo sukcesów, widzę w nich jeszcze potencjał do rozwoju.

Umiejętności do poprawy

Jakie umiejętności chcą jeszcze poprawić?

— Zdecydowanie umiejętność podań i przyjęcia piłki w biegu na wyższym poziomie — dodaje.

Porównanie z Ekstraklasą

Warto zaznaczyć, że poziom naszej drużyny jest porównywalny do piłkarzy Ekstraklasy. Odmajów mistrzostw Europy, gdzie zajęły 3. miejsce, drużyna znacznie się wzmocniła.

— Dziewczyny są solidne mentalnie, dobrze wiedzą, nad czym pracują. Mam w nich pełne zaufanie i widzę, że przyjmują tę narrację naturalnie — mówi Kasprowicz.

Statystyki zawodniczek

Szczególnie imponujące są statystyki: Zuzanna Witek przebiegła aż 12 km w meczu! A w starciach z Japonią i Zambią dziewczyny łącznie pokonały ponad 114 km. Kasprowicz zawsze powtarza: "aby osiągnąć sukces, trzeba biegać duże odległości i szybko".

Obsada bramki

Mocnym punktem drużyny jest także obsada bramki, kontynuująca narodowe tradycje. Julia Woźniak była kluczowa w ostatnich meczach, a jej interwencje były znakomite. A przypomnijmy, że Julia została wybrana do najlepszej „11” Euro w Szwecji.

Świadomość tworzenia historii

Czy ma pan poczucie, że razem tworzycie historię?

Mam tego świadomość i cieszę się z tego bardzo. Jednak myślimy o każdym kolejnym meczu w sposób stabilny, nie rozpraszając się presją.

Presja przed meczem

Nie przypominał pan dziewczynom, że grają o awans?

Nie. To młode zawodniczki, które same nakładają na siebie wystarczającą presję. Nie chcę ich dodatkowo obciążać. Powiedziałem, że to nasz 20. mecz razem, i jeśli chcemy zagrać 21, musimy dać z siebie wszystko.

Porównanie z drużyną z 2013 roku

Porównując tę drużynę do złotego zespołu z 2013 roku, Kasprowicz zaznacza, że każda ekipa jest inna. Teraz ma do dyspozycji szeroką grupę utalentowanych zawodniczek, które mają szansę na wielkie osiągnięcia w przyszłości. Duma i nadzieja na jeszcze większe sukcesy w polskim futbolu kobiecym rosną z każdym meczem.