Rozrywka

Trudne Święto dla Ewy Krawczyk. "Muszę to zdzierżyć"

2024-11-01

Autor: Tomasz

Ewa Krawczyk, wdowa po znanym polskim piosenkarzu Krzysztofie Krawczyku, stara się odnaleźć małe radości w codziennym życiu, jednak dzień 1 listopada jest dla niej szczególnie trudny. Tego dnia, w Zaduszki, cała rodzina zbiera się, aby wspierać ją na duchu oraz wspominać zmarłego artystę.

- W piątek przyjedzie do mnie rodzina, będziemy wspominać Krzysia. Pójdziemy na mszę, a potem wspólnie zjemy obiad. To będzie wyjątkowy moment, pozwolę sobie nawet puścić kilka jego piosenek, co na co dzień mi się nie zdarza – wyznała Ewa w rozmowie z dziennikarzem.

Wdowa przyznała, że wspomnienia są dla niej bolesne. - Na co dzień trudno mi słuchać jego piosenek. Nie mogę pogodzić się z jego odejściem. Wydaje mi się, że nigdy tego nie przepracuję. Krzysztof jest wszędzie wokół mnie. Często, gdy jadę samochodem, słyszę jego utwory, co sprawia mi dużą radość, bo to przypomina mi, że wciąż jest obecny w sercach wielu ludzi – dodała Ewa.

Ewa Krawczyk podkreśliła, jak emocjonalny jest czas Wszystkich Świętych dla niej. - Ten dzień to dla mnie ogromne obciążenie. Muszę to znieść. Moje serce wciąż krwawi, tęsknię za nim i jest mi smutno. Odkąd go straciłam, pierwsze dni listopada są dla mnie szczególnie ciężkie – mówiła.

W dniu, który ma być hołdem dla zmarłych, wdowa planuje również odwiedzić groby innych członków rodziny. - Mam grób moich rodziców, muszę jechać do nich, a to także jest dla mnie bolesne. Mama odeszła, a ja dbam o groby, odwiedzam też groby teściów oraz brata Krzysztofa. Codziennie jestem przy grobie Krzysztofa – podsumowała 64-latka.

Krzysztof Krawczyk był nie tylko piosenkarzem, ale również ikoną polskiej muzyki, która zyskała wielu fanów. Jego przede wszystkim znane utwory, jak „Za zdrowie Pań!” czy „Jak za dawnych lat”, na zawsze pozostaną w pamięci słuchaczy. Ewa Krawczyk, mimo trudnych chwil, pamięta o jego twórczości i przekazuje ją kolejnym pokoleniom, co sprawia, że artysta wciąż żyje w sercach wielu ludzi.