Świat

Trump Już Wygrał Wybory, W Których Nawet Nie Startuje! Oto Co Mówi Ekspert!

2025-10-28

Autor: Katarzyna

Rewelacje wokół Donalda Trumpa nie przestają szokować! Wielebny Ruben Diaz, były stanowy prawodawca i bliski sojusznik Trumpa, twierdzi, że były prezydent ma już przewagę, niezależnie od wyniku nadchodzących wyborów 4 listopada. Diaz nazywa Trumpa 800-funtowym gorylem, sugerując, że każdy kandydat, który stanie przeciwko niemu, ma nikłe szanse na zwycięstwo.

W kontekście nadchodzących wyborów na burmistrza Nowego Jorku, wygrana Mamdaniego miałaby daleko idące konsekwencje. Zwycięstwo dla lewicowego kandydata mogłoby służyć Trumpowi jako materiał do ataku na politykę postępową, co zdecydowanie nie uszłoby uwagi krajowych republikanów.

Następny burmistrz z pewnością stanie w obliczu kryzysu związanego z dostępnością mieszkań, co sprawi, że negocjacje i relacje z Trumpem będą kluczowe. W szczególności, nowy włodarz musi zrównoważyć interesy nowojorczyków z potrzebą stawienia czoła prezydentowi, który już teraz wykazuje tendencję do wtrącania się w sprawy miasta.

Wybory te przypominają mikrokosmos większego kryzysu w Partii Demokratycznej, ukazując walkę między umiarkowanym Andrew Cuomo a bardziej lewicowym Mamdanim. Trump z niecierpliwością obserwuje ten wyścig, komentując go w swoich wystąpieniach.

Andrew Cuomo, były gubernator Nowego Jorku, twierdzi, że jest najlepiej przygotowanym kandydatem do walki z Trumpem. Opóźniona rezygnacja Cuoma z powodu skandali osobistych nie zniechęciła go do obrony przed atakami ze strony byłego prezydenta.

W debatach politycznych Cuomo podkreślał swoją gotowość do walki z Trumpem, uznając, że jego doświadczenie czyni go idealnym przeciwnikiem. Jednak, mimo że ogłosił się oponentem Trumpa, mam wrażenie, że ta konfrontacja jest wysoce ryzykowna.

Wzmacniająca się pozycja Mamdaniego mogła zaszkodzić Cuomowi, a prezydent Trump jasno daje do zrozumienia, że może wykorzystać słabości każdego kandydata. W międzyczasie nowojorczycy zmagają się z rosnącymi cenami mieszkania i kosztami życia, co będzie miało kluczowe znaczenie dla przyszłego włodarza miasta.

Napięcia w polityce wzrosły, a Trump nie ukrywa, że zamierza włączyć się do rywalizacji na poziomie lokalnym, co podnosi stawkę w tych wyborach. Przy tym, republikański kandydat Curtis Sliwa obserwuje sytuację z boku, będąc mniej konfrontacyjnym w podejściu do Trumpa.

Biorąc pod uwagę wzrastające emocje w politycznym krajobrazie Nowego Jorku, możliwe, że nadchodzące wybory będą kluczowe dla przyszłości partii oraz ich szans w zmaganiach z Trumpem. Nie ulega wątpliwości, że nadchodząca bitwa o fotel burmistrza miasta będzie nie tylko lokalnym wydarzeniem, ale także punktem zwrotnym w amerykańskiej polityce.