Trump proponuje kontrowersyjny plan przesiedlenia Palestyńczyków. Zobacz, co się stanie ze Strefą Gazy
2025-01-26
Autor: Michał
W sobotę Donald Trump ogłosił swoje zamiary dotyczące sytuacji w Strefie Gazy. Zwrócił się do krajów arabskich, takich jak Jordania i Egipt, aby przyjęły jeszcze większą liczbę palestyńskich uchodźców, co mogłoby prowadzić do masowych wysiedleń w celu "oczyszczenia" obszaru.
„Mówimy o około 1,5 mln osób, które chcielibyśmy gdzieś przenieść. Strefa Gazy to miejsce z długą historią konfliktów – musimy coś z tym zrobić” – powiedział prezydent USA, porównując Gazę do "rumowiska".
Trump podkreślił znaczenie współpracy z państwami arabskimi w celu stworzenia bezpiecznych miejsc schronienia dla przesiedlonych Palestyńczyków. „Ludzie tam umierają, prawie wszystko zostało zniszczone. Wolałbym, aby znaleźli spokojne miejsce do życia” – dodał. Przewiduje, że przesiedlenie może być zarówno tymczasowe, jak i długoterminowe.
W najbliższą niedzielę Trump planuje spotkanie z prezydentem Egiptu, Abdellem Fattahem al-Sisim, aby omówić możliwość przyjęcia uchodźców.
Kiedy spojrzymy na historię, możemy zauważyć, że przyjęcie Palestyńczyków przez Jordanię po wojnie w 1948 roku miało ogromne znaczenie dla regionu. Warto zauważyć, że Egipt nie tylko widzi to jako zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa, ale również jako potencjalne naruszenie międzynarodowych porozumień pokojowych. Sisi jasno wyraził swoje obawy, twierdząc, że transfer ludności z Gazy może podważyć stabilność w regionie.
Od momentu, gdy Hamas zaatakował Izrael 7 października 2023 roku, liczba ofiar wzrosła drastycznie. Według nieoficjalnych danych, życie straciło ponad 1200 Izraelczyków i co najmniej 46 tysięcy Palestyńczyków, w tym 70% ofiar w Gazie to kobiety i dzieci. W obliczu takiej katastrofy humanitarnej międzynarodowa społeczność coraz częściej apeluje o rozwiązania, które zapewnią bezpieczeństwo i godność zarówno Palestyńczykom, jak i Izraelczykom.
Czy plan Trumpa na przesiedlenie mieszkańców Gazy wpłynie na przyszłość regionu? To pytanie pozostaje otwarte, a świat wstrzymuje oddech, obserwując rozwój sytuacji.