Świat

Trump w śmieciarce przekonuje o miłości do Portoryko. Przypominają jego kontrowersyjne gesty!

2024-10-31

Autor: Piotr

Donald Trump, podczas rozmowy z reporterami w Green Bay w stanie Wisconsin, zapewnił, że "osobiście kocha Portoryko i Portorykańczyków, a oni mnie". Mówił o swoim rzekomym wkładzie w pomoc dla wyspy, jednak wspomnienia związane z jego prezydenturą budzą kontrowersje. Przypomniano o jego niefortunnym geście z 2017 roku, gdy podczas wizyty po huraganie Maria rzucał papierowymi ręcznikami do mieszkańców Portoryko, co na zawsze zapisało się w umysłach wielu obserwatorów jako symbol jego lekceważenia sytuacji kryzysowej.

Ostatnio, na wiecu wyborczym, nastąpiła eskalacja kontrowersji, gdy prawicowy komik Tony Hinchcliffe określił Portoryko mianem "wyspy śmieci". Oburzenie wśród mieszkańców Portoryko i ich zwolenników wywołały słowa prezydenta Joe Bidena, który odpowiedział, że "jedyne śmieci, jakie widzi, to jego zwolennicy". Chociaż wielu interpretowało tę wypowiedź jako atak na zwolenników Trumpa, administracja Bidena twierdzi, że miał na myśli nienawistną retorykę.

Podczas swojej ostatniej wizyty w Green Bay, Trump nie omieszkał skomentować tej sytuacji. "Nie znam tego komika. Powiedział coś takiego, ale jest komediantem" - stwierdził. Jednocześnie podkreślił, że nie ma sobie równych, jeśli chodzi o pomoc dla Portoryko, wydając kolejne oświadczenia, które mogą szokować krytyków, którzy podnoszą, jak w przeszłości relatywnie ignorował problemy wyspy.

Portoryko, amerykańskie terytorium wyspiarskie na Karaibach, boryka się z wielu problemami. Mimo automatycznego przyznania obywatelstwa amerykańskiego kilkumilionowej populacji, mieszkańcy nie płacą podatków federalnych, nie mają praw głosu w wyborach prezydenckich ani reprezentacji w Kongresie. Tylko ich diaspora ma możliwość oddawania głosu, co podkreśla kruchą sytuację polityczną i społeczną.

Huragan Maria w 2017 roku spowodował straty oszacowane na 40-80 miliardów dolarów. W obliczu krytyki Trump skierował uwagę na lokalnych liderów, w tym burmistrzynię San Juan, Carmen Yulín Cruz, którą oskarżył o słabe przywództwo. Podczas wizyty na wyspie, rzucając ręczniki, pokazał, jak bardzo nie potrafił zrozumieć wezwania do pomocy.

Warto pamiętać, że na arenie międzynarodowej Portoryko ciągle stoi w obliczu wielu wyzwań, a każdy wyborczy występ Trumpa o tej wyspie przypomina o kontrowersjach, które mogą mieć wpływ na przyszłość tego regionu. Czyżby w najbliższej przyszłości Trump spróbował powrócić do Portoryko z nową retoryką? Czy jednak jego wcześniejsze zachowania nie będą mu temu przeszkodą?