Kraj

Trzaskowski obiecuje, że masło będzie po 5 zł! Szłapka w opałach po wpadce na żywo [WIDEO]

2024-12-09

Autor: Andrzej

Podczas porannej rozmowy w Radiu Zet, Bogdan Rymanowski zadawał Adamowi Szłapce istotne pytania o profesjonalizm zespołu Platformy Obywatelskiej. Szłapka, w pewnym momencie, zapewniał, że w sztabie pracują profesjonaliści, mimo że pojawiły się obawy co do ich działań.

Kiedy Rymanowski zapytał, dlaczego nie wykupiono domen internetowych związanych z hasłem wyborczym Trzaskowskiego, Szłapka wydawał się niespokojny, co potęgowało wrażenie chaosu w sztabie PO.

Obietnice Trzaskowskiego nie milkną - "Jak wygra Trzaskowski, to masło będzie po 5 złotych!" - mówił Szłapka. Jego pogląd jednak nie był jednoznaczny, co wywołało falę krytyki. Publiczność przypomniała sobie wcześniejsze obietnice Donalda Tuska, który zapowiadał, że cena benzyny spadnie do 5,19 zł za litr, co w kontekście rosnących kosztów paliw wydało się nieco nierealne.

W dalszej części rozmowy Szłapka próbował tłumaczyć kwestię cen masła, wskazując na wiele czynników, takich jak dostępność kredytów oraz poziom produkcji mleka. "W tym roku sytuacja globalna była trudniejsza, co wpłynęło na wzrost cen" – wyjaśniał politolog.

Szłapka, podczas konwencji, wskazywał na Adama Glapińskiego, prezesa NBP, jako odpowiedzialnego za rosnące ceny masła, co wywołało zdziwienie słuchaczy.

Jednak to nie koniec problemów sztabu Trzaskowskiego. Hasło "Cała Polska naprzód!" stało się przedmiotem drwin, gdy okazało się, że PiS wykupił domenę internetową i przenosi użytkowników na stronę Jarosława Kaczyńskiego. Szłapka zareagował na te doniesienia ze zdziwieniem, twierdząc, że "to tylko hasło, są inne strony".

Zarówno politycy z pozycji opozycyjnych, jak i zwolennicy wskazują, że taka sytuacja stawia w wątpliwość umiejętności planowania i strategii Platformy Obywatelskiej. W obliczu nadchodzących wyborów, takie wpadki mogą mieć poważne konsekwencje dla przyszłej kampanii.

Nie można zapominać, że social media i internet odgrywają kluczową rolę w kampaniach politycznych, a nieumiejętność zabezpieczenia własnych haseł i wizerunku może być fatalna w skutkach. Cała sytuacja staje się punktem zapalnym, który może zdecydować o przyszłości Platformy Obywatelskiej na polskiej scenie politycznej.