Turyści w pułapce: czego unikać kupując w Turcji?
2025-08-03
Autor: Katarzyna
Turcja staje się wymarzoną destynacją dla miłośników zakupów, przyciągając turystów niskimi cenami i kuszącymi okazjami. Wiele osób wraca z wakacji obładowanych „skarbami” z lokalnych bazarów, jednak te z pozoru niewinne zakupy mogą prowadzić do poważnych konsekwencji.
Podróbki: raj dla łowców okazji, ale pułapka dla nieostrożnych
Turcja zyskała sławę jako mekka dla poszukiwaczy tanich podróbek. Na bazarach można trafić na wszystko – od torebek imitujących te od Louis Vuitton, po zegarki "Rolex" w cenie marzeń. Jednak każdy, kto decyduje się na zakupy tego typu, powinien mieć na uwadze – wwożenie tych towarów do Unii Europejskiej jest nielegalne!
Prawo, które przeraża: konsekwencje zakupów
Choć sprzedaż podróbek jest w Turcji zabroniona, a sprzedawcy mogą stanąć przed obliczem prawa, konsekwencje mogą dotknąć również turystów. Zakup fałszywych produktów może skutkować wieloma problemami, w tym karą finansową czy nawet więzieniem.
Co mówi polskie prawo?
W Polsce sytuacja jest nieco inna – samotny zakup podróbki nie stanowi przestępstwa, lecz w momencie, gdy te produkty docierają na granicę, sprawy się komplikują. Polskie prawo zezwala na posiadanie podróbek do własnego użytku, ale już ich sprzedaż czy prezentowanie jako upominek jest zabronione.
Ryzyko i konsekwencje dla podróżnych
Kupując większą ilość podróbek, podróżni narażają się na oskarżenia o próbę wprowadzenia ich do obiegu. W najlepszym razie towary zostaną skonfiskowane, w najgorszym, nabywca może stanąć przed sądem, a jego podróż może zakończyć się nawet dwuletnią karą więzienia!
Zanim więc wybierzesz się na zakupy w Turcji, zastanów się dwa razy – czy naprawdę warto ryzykować, aby przywieźć do domu coś, co może zamienić się w prawdziwy koszmar?