Udręka 14 mln Polaków! Milena: "Zrobiłam eksperyment"
2024-10-27
Autor: Anna
Transport publiczny w Polsce jako luksus
W Polsce transport publiczny stał się luksusem dla wielu mieszkańców, a w miejscowościach, gdzie komunikacja wymarła, pojawili się prywatni przewoźnicy, którzy narzucają swoje zasady. Ustalamy nie tylko ceny biletów, ale także rozkłady jazdy. I co gorsza, jeśli kurs się nie odbędzie lub kierowca nie zatrzyma się na przystanku, nikt nie ponosi konsekwencji.
- Do 20% miejscowości w Polsce w ogóle nie ma dostępu do transportu publicznego. Drugie tyle ma jedynie sporadyczne połączenia, co oznacza, że dziesiątki milionów Polaków są w praktyce pozbawione możliwości dojazdu — mówi Paweł Rydzyński, prezes Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu.
Eksperyment Mileny
Milena, 37-letnia mieszkanka Warszawy, postanowiła przeprowadzić eksperyment. Pojechała do Płońska komunikacją zbiorową. Zapytana o powrót, przyznała, że zderzyła się z niespodzianką. - W mieście nie kursuje tak wiele autobusów jak kiedyś. Musiałam stanąć w nieznanym miejscu, przy sklepie, skąd miała jeździć prywatna firma. Godziny były niepewne; może o 17.00, może o 17.30 — powiedziała Milena.
Skala problemu u ludzi bez dostępu do transportu publicznego
Problem wykluczenia komunikacyjnego dotyczy blisko 14 milionów Polaków. To zjawisko oznacza całkowite lub częściowe ograniczenie dostępu do transportu publicznego, co utrudnia korzystanie z usług społecznych. Osoby doświadczające tego problemu same mówią, że czują się odcięte od świata.
Historia Rafała, studenta, też pokazuje, jak fatalnie wygląda sytuacja. Żyjąc w miejscu, które nie ma połączeń komunikacyjnych z miastem, do najbliższego przystanku ma 6 km. - Nawet gdybym chciał korzystać z transportu, to rozkład jazdy nijak nie pasuje do moich potrzeb — dodaje.
Historie lokalnych przystanków i znikające połączenia
Zniknięcie transportu publicznego w Polsce nastąpiło w wyniku transformacji ustrojowej, która zlikwidowała wiele lokalnych połączeń, a w niektórych miejscach dworce zmieniono w sklepy. Na przykład w Płońsku, gdzie na miejscu dworca PKS powstała Biedronka. To symboliczne, ilustruje jak znikają realne połączenia, a ludzie zostają sami.
Niedostateczne reformy transportowe w Polsce
Specjaliści wskazują, że reforma transportu publicznego w Polsce została przeprowadzona bardzo źle, a rządy przez lata zaniedbywały infrastrukturę. Kolej z jej spadającą jakością także nie sprzyja rozwojowi transportu publicznego, co prowadzi do sytuacji, w której mieszkańcy są zmuszeni korzystać z samochodów. Do dziś jedynie 19 tys. km linii kolejowych funkcjonuje, podczas gdy w 1990 roku było to 26 tys. km.
Prawo do transportu publicznego i wyzwania dla rządu
Polski rząd powinien zagwarantować dostęp do publicznego transportu zgodnie z Konstytucją, jednak wiele osób pozostaje bez dostępu do podstawowych usług, co nie tylko osłabia społeczności lokalne, ale i zwiększa nierówności społeczne. Rzecznik praw obywatelskich, Marcin Wiącek, podkreślił, że konieczne są zmiany prawne, aby zapewnić obywatelom podstawowe prawa do transportu publicznego.
Przyszłość komunikacji publicznej w Polsce
Wciąż ważą się losy polskiej komunikacji publicznej, a eksperci zastanawiają się, czy państwo podejmie realne kroki, by walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym. Na razie bez silnych reform, problemy Polaków tylko się mnożą, a życie bez samochodu staje się coraz większym wyzwaniem. W 2024 roku powinno powstać mapy wykluczenia komunikacyjnego, jednak czy przyniesie to realne zmiany? Czas pokaże...