"Ukradli nasz biznes". Trump żąda 100% cła na filmy
2025-09-29
Autor: Anna
Trump wprowadza nowe zasady dla przemysłu filmowego
Były prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, zasygnalizował chęć wprowadzenia drastycznych zmian w przemyśle filmowym. W obliczu rosnącej konkurencji, Trump oskarża zagraniczne firmy o "kradzież" amerykańskiego rynku filmowego i domaga się wprowadzenia 100% ceł na filmy przywożone do USA.
W swoim najnowszym wystąpieniu na wiecu w Nevadzie, Trump podkreślił, że branża filmowa w USA zmaga się z niezwykle trudną sytuacją, a zagraniczne produkcje w dużej mierze przyczyniają się do osłabienia lokalnych twórców. "Musimy chronić nasze filmy i nasze miejsca pracy!" - ogłosił.
Cła te, zgodnie z jego propozycją, miałyby być przeznaczone na wspieranie lokalnych studiów filmowych oraz programów edukacyjnych dla młodych twórców. W obliczu przejmujących różnych wydawców i platform streamingowych, Trump chce zapewnić, że amerykańskie kino nie zostanie zdominowane przez międzynarodowych graczy.
Czy to właściwa droga?
Opinie na ten temat są podzielone. Niektórzy eksperci zauważają, że takie kroki mogą przynieść skutek odwrotny do zamierzonego, zniechęcając międzynarodowych twórców do współpracy z Hollywood. Inni jednak popierają pomysł, argumentując, że potrzebujemy silniejszej ochrony dla naszej kultury filmowej.
W miarę jak dyskusja się rozkręca, wiele osób z niecierpliwością czeka na konkretne propozycje ustawodawcze, które mogłyby wynikać z tych ambitnych planów Trumpa. Przemysł filmowy obserwuje sytuację z boku, zastanawiając się, jak takie zmiany wpłyną na przyszłość kina w USA.