
Ukraińska spółka zaskakuje: kupiła Ursusa i już zatrudnia!
2025-03-31
Autor: Agnieszka
Na koniec ubiegłego roku znany producent ciągników - Ursus, stał się własnością ukraińskiej spółki M.I. Crow, której właścicielem jest Oleg Krot. Nowy właściciel ma ambitne plany na przyszłość: zamierza reaktywować markę oraz rozszerzyć ofertę produktową, co może oznaczać powrót do silnej pozycji w branży rolniczej.
Według najnowszych informacji od serwisu farmer.pl, Ursus już rozpoczął proces rekrutacji. W Lublinie poszukiwani są specjaliści, tacy jak programiści maszyn CNC, eksperci ds. zakupów międzynarodowych, operatorzy maszyn sterowanych numerycznie, elektronicy oraz ślusarze/tokarze. Natomiast w Olsztynie, a dokładniej w Dobrym Mieście, dostępne są oferty dla specjalistów ds. bezpieczeństwa i higieny pracy, konstruktorów i technologów.
Nowe nadzieje dla Ursusa
M.I. Crow przejęła nie tylko markę Ursus, ale także zakłady produkcyjne w Dobrym Mieście i Lublinie, a także działki o powierzchni ponad 4 ha w Biedaszkach Małych w gminie Kętrzyn. Co więcej, spółka przejęła również dokumentację projektów badawczo-rozwojowych oraz maszyny i urządzenia. Dzięki temu mogła stać się pracodawcą dla ekipy dotychczas zatrudnionej w fabrykach.
Oleg Krot zaznacza, że upadek Ursusa spowodowany był nie tylko zewnętrznymi warunkami rynkowymi, ale także błędami wcześniejszego zarządu. Wyraża optymizm co do przyszłości firmy, podkreślając, że M.I. Crow dysponuje odpowiednimi środkami na odnowienie parku maszynowego w obu zakładach oraz na zatrudnienie nowych pracowników. Krot jest przekonany, że Ursus odzyska moce produkcyjne i ponownie zacznie produkować ciągniki.
Zainteresowanie z rynku afrykańskiego
Krot ujawnia, że według informacji, które uzyskał, w takich krajach jak Tanzania, Kenia i Uganda wciąż istnieje duże zapotrzebowanie na ciągniki, które były produkowane przez Ursusa. Wielu potencjalnych klientów z Ukrainy i innych europejskich krajów również wykazuje zainteresowanie sprzętem marek Ursus.
Reaktywacja Ursusa to nie tylko szansa na powrót do dawnych sukcesów, ale również możliwość nawiązania międzynarodowej współpracy w branży rolniczej. Jaka przyszłość czeka tę ikonę polskiej produkcji? Tylko czas pokaże!