Zachwycający świat Horizon Call of the Mountain — Moje pierwsze wrażenia na PS VR
2025-05-20
Autor: Anna
Nie kryję, że jako zapalony fan gier VR, z niecierpliwością czekałem na premierę PS VR 2. Ten sprzęt od Sony od zawsze budził we mnie ogromne emocje. Regularnie monitoruję nowości, szukając gier, które wywarłyby na mnie niezatarte wrażenie. Czasami trafiam na tytuły „na raz”, które są ładne, ale szybko o nich zapominam. A jednak są takie, które od razu zwiastują, że na długo zostaną w moim sercu – dzięki rewelacyjnemu wykorzystaniu potencjału headsetu oraz super rozgrywce.
Odkrywam nową przygodę!
Dziś pragnę podzielić się moimi wrażeniami na temat jednej z takich gier. Horizon Call of the Mountain to tytuł, który zachwyca wykonaniem oraz sposobem, w jaki łączy immersję z dostępnością rozgrywki. Jeśli szukacie produkcji na PS VR2, która potrafi zaskoczyć i przypomnieć, dlaczego VR to przyszłość gier, przeczytajcie dalej! Choć od premiery minęło już trochę czasu, warto wciąż odkrywać ten fascynujący świat.
Horizon Call of the Mountain — początek wielkiej przygody
Gra zadebiutowała 22 lutego 2023 roku jako jeden z głównych tytułów na PlayStation VR2. Stworzona przez Guerrilla Games i Firesprite, miała na celu pokazanie możliwości nowej technologii od Sony i udowodnienie, że wirtualna rzeczywistość to coś więcej niż tylko eksperyment. Osadzona w uniwersum Horizon Zero Dawn i Forbidden West, tym razem nie wcielamy się w Aloy, lecz w Ryasa, byłego żołnierza frakcji Carja.
Gra oferuje pełne zanurzenie dzięki perspektywie pierwszoosobowej oraz możliwościom PS VR2. Skupiono się na eksploracji i wspinaczce, co może nie przypaść do gustu każdemu, ale sprawia, że rozrywka jest niezwykle intensywna. Podczas przygody walczymy z łukiem, rozwiązujemy zagadki środowiskowe i przyglądamy się spektakularnym maszynom z bliska. Dodatkowo, tryb „River Ride” dostarcza osobnego doświadczenia, które jest jak wizytówka tej gry.
Technologiczne arcydzieło
Horizon Call of the Mountain rewelacyjnie pokazuje możliwości PS VR2 — od obsługi śledzenia wzroku po haptykę w kontrolerach Sense. Wszystko to składa się na nowy wymiar wrażeń w grach. Powstała na Unreal Engine 4, gra szczyci się wspaniałą grafiką, prezentującą przyrodę i detale, które w VR robią niesamowite wrażenie. Fabuła może nie jest bardzo rozbudowana — całość można ukończyć w kilka godzin — ale wizualna prezentacja oraz implementacja mechanik VR zasługują na uznanie.
Moje zachwyty nad grą!
Nie mogę ukryć, że pierwsze minuty gry zrobiły na mnie ogromne wrażenie! Rzadko zdarza się, by gra VR tak skutecznie pokazywała swoje atuty od samego początku. Grafika jest znakomita — gęsta roślinność, monumentalne maszyny, światło przenikające przez korony drzew i każdy szczegół, który można dokładnie obejrzeć z każdej strony.
Strzelanie z łuku to czysta przyjemność. Mechanika ta sprawdza się w VR doskonale — napinanie cięciwy, dobieranie strzał i strzelanie w słabe punkty wrogów to źródło ogromnej satysfakcji. Historia Ryasa, która do tej pory wydawała się pretekstem do zwiedzania, okazuje się zgrabną opowieścią z ciekawymi momentami.
Intensywna wspinaczka i drobne przyjemności
Wspinaczka w grze działa bez zarzutu, choć jej intensywność czasem potrafi być męcząca. Czy nieco zawyżone sekwencje wspinaczki? Tak, ale mimo to, to swoisty trening dla graczy, który przynosi dużo radości. Dodatkowo, małe, ale urocze detale — jak uderzanie w tamburyn czy zabawa różnymi przedmiotami rozmieszczonymi w świecie — sprawiają, że gra jest jeszcze bardziej przyjemna.
Horizon Call of the Mountain — podsumowanie
Horizon Call of the Mountain to nie tylko techniczne demo możliwości PS VR2, ale pełnoprawna przygoda, która pokazuje, jak wiele można wydobyć z wirtualnej rzeczywistości. Choć nie jest doskonała, a momentami widać, że VR wciąż ewoluuje, trudno nie docenić, jak potrafi angażować zmysły i wyobraźnię. Jeśli myślicie o wstąpieniu w świat PS VR2, to od tej produkcji powinniście zacząć. Już na samym początku dostarcza niezapomnianych wrażeń i trzyma je na wysokim poziomie.
A kiedy już staniecie na szczycie jednej z gór i spojrzycie na świat Horizon z tej nowej perspektywy, ciężko będzie nie pomyśleć: „Tak, właśnie tego szukałem w VR!”