Unijne cła na samochody z Chin: chińska odpowiedź uderza w Francję
2024-10-10
Autor: Anna
Unijne cła na elektryczne samochody z Chin mają na celu wsparcie europejskich producentów, budząc jednocześnie reakcje chińskich władz, które wprowadziły środki odwetowe na import pojazdów elektrycznych z Europy.
Działania te związane są z niedawnym głosowaniem państw członkowskich UE, które umożliwiły Komisji Europejskiej nałożenie ceł na chińskie samochody elektryczne. Wartość tych potencjalnych opłat może sięgnąć nawet 35,3%, co stanowi znaczne obciążenie dla chińskich eksporterów. Warto zauważyć, że Chiny nie wprowadzą nowych ceł na europejskie auta, lecz postanowiły zaprotestować innymi środkami.
Chińskie władze wskazują na to, że jeśli Europa nie chce ich produktów, to oni zrezygnują z europejskiego koniaku i innych towarów. Od 11 października chińscy importerzy europejskich marek będą zobowiązani do wpłacania kaucji, która wahać się będzie między 30,6 a 39% wartości sprowadzanego towaru, co zbliża się do przewidywanych ceł na elektryczne auta z Chin.
Francja, jako jeden z głównych graczy w europejskim przemyśle samochodowym, najbardziej odczuje skutki tych działań. W ubiegłym roku 99% importowanej do Chin brandy pochodziło z Francji, stanowiąc wartość około 1,5 miliarda euro, co w przeliczeniu daje około 6,45 miliarda złotych.
Chińskie władze argumentują, że wprowadzenie środków odwetowych jest odpowiedzią na domniemany dumping ze strony europejskich producentów, który rzekomo szkodzi lokalnym wytwórcom. Eksperci wskazują, że konsekwencje mogą być znaczne, a chińskie restrykcje mogą objąć także inne towary, w tym europejską wieprzowinę.
Jaka będzie przyszłość relacji między Chinami a Unią Europejską w kontekście rynku motoryzacyjnego? Wiele europejskich koncernów motoryzacyjnych nie jest z entuzjazmem nastawionych do wojny handlowej z Chinami, jako że korzystają z chińskich dostawców i zysków z potężnego chińskiego rynku. Czas pokaże, jakie skutki przyniosą te napięcia w handlu międzynarodowym.