Świat

USA: Republikanie w kryzysie. Niezgoda na Trumpa po kontrowersyjnym spotkaniu z Zełenskim

2025-03-02

Autor: Andrzej

W minionym tygodniu amerykańska scena polityczna wstrzymała oddech po kontrowersyjnej wymianie zdań, która miała miejsce w Gabinecie Owalnym. Senator Lisa Murkowski ostro skrytykowała administrację Trumpa, zarzucając jej, że odwraca się od Ukrainy, co może doprowadzić do osłabienia amerykańskich wartości i sojuszy na arenie międzynarodowej.

Członek Senatu z Alaski napisała na platformie X: "Niezrozumiałe jest dla mnie, że urzędnicy administracji nie przyznali, że Rosja zaatakowała Ukrainę, co jest nie tylko kłamstwem, ale także zaproszeniem dla Putina do działania". Doniesienia z mediów wskazują, że administracja Trumpa rozważa ograniczenie wsparcia militarnego dla Ukrainy, w tym wstrzymanie wysyłki sprzętu i pomocy dla tego kraju. Choć Trump ma jeszcze władze do zrealizowania pomocy o wartości około 4 miliardów dolarów, to jednak artykuły te powinny być przekazywane zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami sprzed jego kadencji.

Równocześnie, NBC News ujawnia, że Departament Stanu USA zlecił agencji pomocowej USAID wstrzymanie niektórych programów wsparcia dla ukraińskiej sieci energetycznej, co wywołało kolejne fale obaw o przyszłość Ukrainy i amerykańskich zobowiązań wobec jej bezpieczeństwa.

Podczas spotkania Trumpa z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, które miało miejsce w ostatni piątek, napięcia były wyczuwalne. Senator Lindsey Graham, który brał udział w tym spotkaniu, stwierdził, że Zełenski nie jest odpowiednim partnerem do prowadzenia negocjacji. Jego słowa spotkały się z krytyką ze strony niektórych republikanów, którzy apelowali o bardziej konstruktywne podejście.

Murkoski nie jest jedynym głośnym krytykiem Trumpa wśród republikanów. Była kongresmenka Liz Cheney również wyraziła swoje oburzenie, podkreślając, że działania Trumpa i Vance'a są w sprzeczności z amerykańskimi wartościami i interesami. "Nie możemy pozwolić, by historia zapisała ten dzień jako moment, w którym Ameryka zdradziła swoje wartości na rzecz autokracji" - napisała Cheney.

Inni republikanie, tacy jak Brian Fitzpatrick, wyrazili swoją dezaprobatę dla niewłaściwego przebiegu spotkania, nazywając je "bolesnym doświadczeniem". Z kolei kongresmen Don Bacon z Nebraski, znany z patriotycznych inicjatyw, zwrócił uwagę na znaczenie wsparcia dla Ukrainy, oznajmiając, że "Rosja nienawidzi naszych zachodnich wartości, a Ukraina dąży do ich ochrony".

Ostatecznie, Mike Lawler z Nowego Jorku zwrócił uwagę na to, że podział w obozie republikańskim może przynieść katastrofalne następstwa dla Europy i światowej demokracji. Zmarnowana szansa na umocnienie współpracy z Ukrainą z pewnością nie pozostanie bez wpływu na przyszłość amerykańskiej polityki zagranicznej. Czy republikanie zdołają przełamać ten kryzys i znaleźć wspólny front w sprawie wsparcia dla Ukrainy? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi.