USA zaskakują Rosję strategicznym posunięciem. Kto zyska na nowym układzie z Łukaszenką?
2025-02-15
Autor: Magdalena
Według doniesień "The New York Times", pracownik Departamentu Stanu USA był bezpośrednio zaangażowany w "specjalną operację" mającą na celu uwolnienie Amerykanina oraz dwóch więźniów politycznych z Mińska. Chris Smith, bo to on wynegocjował tę operację, spotkał się również z dyktatorem Białorusi, Aleksandrem Łukaszenką, oraz szefem KGB, Iwanem Tertlem.
Po intensywnych rozmowach Łukaszenko zasugerował, że w ramach potencjalnego porozumienia mógłby uwolnić "wielu więźniów politycznych", w tym najbardziej znanych przedstawicieli opozycji, oraz złagodzić wewnętrzne represje. W zamian za ten krok, USA rozważają zniesienie niektórych sankcji, zwłaszcza tych dotyczących białoruskich banków i eksportu nawozów — zaznaczają źródła "The New York Times".
Jak wynika z informacji, celem USA jest także „danie Łukaszence wytchnienia poza orbitą Rosji”. To oznacza, że Ameryka chce podkreślić swoją rolę w regionie i wpływać na politykę Białorusi, aby osłabić jej zależność od Moskwy. Chris Smith rozpoczął już negocjacje z sojusznikami USA w sprawie ewentualnego złagodzenia sankcji przed rokiem 2024.
Ekspert Piotr Krawczyk, były szef polskiej Agencji Wywiadu, zauważa, że Białoruś jest częścią szerszej strategii USA wobec Rosji. Takie posunięcie mogłoby dać Stanom Zjednoczonym dodatkowe narzędzia nacisku na Kreml, sugerując mu, że powinien bardziej liczyć się z amerykańskimi racjami.
To nowe podejście do Białorusi niepokoi wielu analityków, którzy ostrzegają przed „cichym podbojem” przez Rosję i możliwymi „dramatycznymi konsekwencjami” dla NATO. Jakie będą długofalowe skutki tej polityki? Krótka historia pokazuje, że różnice w podejściu do tak złożonych relacji geopolitycznych mogą mieć dalekosiężne konsekwencje, nie tylko dla Białorusi, ale również dla całej wschodniej flanki państw NATO. Co wydarzy się dalej na tym polu, gdyż sytuacja w regionie jest dynamiczna i nieprzewidywalna?