Technologia

Utracili pracę przez AI, teraz pełnią nowe, upokarzające role!

2025-07-10

Autor: Tomasz

Zaskakujące zmiany w świecie tenisa

Była sędzia Pauline Eyre, z dumą sędziująca na Wimbledonie w latach 1988-2003, nie kryje swojego oburzenia. Nowe, skromne role jej byłych kolegów określa jako "upokorzenie", które porównuje do zatrudnienia lokajów.

Pohamowanie profesjonalizmu?

Dawni sędziowie, obecnie nazwani tzw. „asystentami meczowymi”, pełnią zadania dalekie od ich wcześniejszych obowiązków. Teraz głównie prowadzą zawodników do toalety, zajmują się otwieraniem nowych piłek, nadzorują małych pomocników oraz biorą udział w sponsorowanych wydarzeniach.

Kostium teatralny czy mundur?!

Eyre zauważa, że nowe mundurki przypominają teatralne kostiumy – przede wszystkim mają ładnie wyglądać, a nie odzwierciedlać profesjonalizm, z którym dotychczas wiązała swoją pracę.

Technologia w natarciu

Nie brakuje kontrowersji związanych z nowoczesnymi systemami sędziowskimi. Przykład z meczu Sonay Kartal z Anastazją Pawliuczenkową pokazuje, jak wadliwy może być system, który został... wyłączony. Z kolei w innym spotkaniu system źle interpretował ruchy zawodnika, co doprowadziło do przerwania akcji.

Czy AI naprawdę zastąpi sędziów?

Emma Raducanu komentuje nowy system jako "podejrzany", ale mimo to, Sally Bolton, szefowa AELTC, ogłasza, że technologia pozostanie na stałe w użyciu.

Utrata człowieczeństwa w sporcie?

Eyre zwraca uwagę na zagrożenie, jakie niesie ze sobą technologia: "Maszyna nie zdejmie się z krzesła, by sprawdzić, czy Grigor Dimitrow jest w porządku podczas kontuzji, co odbiera tenisie człowieczeństwo".

Zredukowana społeczność sędziów

"Kiedyś nas było 300, atmosfera była żywa, spotykaliśmy się ze znajomymi. Teraz zostało zaledwie 80 osób. Ludzie cieszą się, że mogą tu być, ale to już nie to samo. To tylko niewielki obraz większego problemu: technologia zabiera nam pracę i upraszcza świat", podsumowuje Eyre.