Warszawa. Koniec epoki hotelu Marriott - co nowego w wieżowcu?
2024-10-01
Autor: Ewa
Rozpoczął się demontaż kultowego napisu "Marriott" z wieżowca przy Alejach Jerozolimskich, który przez 35 lat był siedzibą hotelu tej znanej sieci. Umowa pomiędzy amerykańskim operatorem Marriott International a administratorem budynku została zerwana, ale działalność hotelarska w tym symbolu Warszawy będzie kontynuowana pod nową marką - Warsaw Presidential Hotel.
Wieżowiec LIM, otwarty w 1989 roku, nie tylko stanowił doskonały przykład architektury lat 80., ale również był miejscem wielu znaczących wydarzeń. W hotelu zatrzymywali się światowi przywódcy i gwiazdy, w tym prezydenci Stanów Zjednoczonych oraz ikony muzyki, takie jak Michael Jackson i Luciano Pavarotti. Na początku sierpnia tego roku w Marriott gościła również piosenkarka pop Taylor Swift, co wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów.
W związku z zerwaniem współpracy z Marriottem, dyrektor sprzedaży i marketingu Warsaw Presidential Hotel, Wiktoria Cisowska, potwierdziła, że demontaż neonów już się rozpoczął. "Nie mamy jeszcze decyzji co do przyszłości tych liter. Póki co, nie planujemy ich sprzedawać ani nikomu przekazywać," dodała Cisowska.
Według informacji „Rzeczpospolitej”, sieć Marriott wycofała się z działalności hotelu z powodu nieporozumień prawnych z administratorem budynku, LIM Center. Rzeczniczka Marriott na Europę Wschodnią, Katarzyna Gospodarek, potwierdziła te doniesienia, zaznaczając, że Warsaw Marriott Hotel przestał być częścią portfolio obiektów Marriott Bonvoy.
Architektura wieżowca LIM, którego budowa trwała od 1977 do 1989 roku, została zaprojektowana przez zespół architektów: Tadeusza Stefańskiego, Jerzego Skrzypczaka i Andrzeja Bielobradka. Bez anteny na dachu budynek ma 140 metrów wysokości i 42 kondygnacje. Goście mogli korzystać z ponad 520 pokoi, co czyniło hotel jednym z największych w Warszawie.
Ciekawe jest, co przyniesie przyszłość dla tego znanego miejsca. Czy nowe otwarcie jako Warsaw Presidential Hotel przyciągnie tych samych gości, co jego poprzednik? A może to początek nowej epoki, w której wieżowiec zmieni swoje oblicze, wciąż zachowując status jednej z wizytówek stolicy?