Weronika Lizakowska z cennym doświadczeniem w Apeldoorn. "Zabrakło mi energii"
2025-03-09
Autor: Michał
Polska lekkoatletka Weronika Lizakowska, która w ostatnich dniach brała udział w halowych mistrzostwach Europy w Apeldoorn, miała mieszane odczucia po swoim występie. W piątek zajęła szóstą lokatę w biegu na 1500 m, stając się jedyną polską zawodniczką, która wzięła udział w finałach dwóch konkurencji na tych mistrzostwach.
Lizakowska przegrała rywalizację z Irlandką Healy, która uzyskała czas 8:52.86, wyprzedzając Brytyjkę Courtney-Bryant o zaledwie 0,06 sekundy. Polka przebiegła dystans 1500 m w czasie 9:06.84, co nie spełniło jej oczekiwań.
"Zabrakło mi energii. To był dla mnie trudny moment, bo po raz pierwszy w karierze zobaczyłam, jak inne dziewczyny mnie wyprzedzają. Było mi przykro, że nie mogłam biec z nimi. W przyszłości nauczka, żeby lepiej się zregenerować," komentowała na antenie TVP Sport.
W ciągu czterech dni Lizakowska uczestniczyła w aż czterech biegach, co, jak przyznała, kosztowało ją więcej mentalnie niż fizycznie. "Byłam bardzo zmęczona, ale cieszę się z doświadczenia. Miałam najgorszy wynik wśród finalistek na 3000 m, ale mimo to wyprzedziłam dwie dziewczyny, więc nie jest źle. Walczyłam, czego mi zabrakło na 1500 m," dodała.
Warto przypomnieć, że na początku lutego tego roku Lizakowska triumfowała zarówno na 1500 m, jak i na 3000 m podczas halowych mistrzostw Polski w Toruniu, zbliżając się do rekordu Polski na 1500 m. Do Apeldoorn jechała z dużymi oczekiwaniami, marząc o medalu, co jak przyznała, tym razem się nie udało.
"Wiedziałam, że mam szansę na walkę o medal. Niestety, nie wyszło, ale mam nadzieję, że to doświadczenie doda mi odwagi. Aby w moim bieganiu być lepszą, muszę dodawać jeszcze kilometr do dobrych dwóch kilometrów, a wtedy będzie wszystko w porządku," stwierdziła.
Zawodniczka klubu Remus Kościerzyna podkreśliła, że wyjazd do Apeldoorn był dla niej cenną lekcją i wzmocnieniem pewności siebie. "Teraz czuję, że mam silniejszą głowę. Byłam na wysokim poziomie i zdobyłam wiarę, że w przyszłości będzie lepiej. Mój trener na pewno znajdzie rozwiązanie naszych problemów," podsumowała.
Wielu kibiców z niecierpliwością czeka na jej kolejne występy, licząc, że Weronika Lizakowska zdobędzie upragniony medal już następnym razem!