Finanse

Weteran II wojny światowej protestuje przeciwko Muskowi i faszyzmowi

2025-05-10

Autor: Andrzej

Przez wiele lat Elon Musk uchodził za bezkonkurencyjnego wizjonera i geniusza, założyciela takich innowacyjnych firm jak Tesla, SpaceX czy Neuralink. Jego przygoda z Twitterem wprowadziła go jednak w wir kontrowersji, a bliskie powiązania z Donaldem Trumpem jeszcze bardziej zdestabilizowały jego wizerunek.

Decyzje Muska, w które zaprzęgnięte są ważne instytucje takie jak NASA czy CDC, budzą wątpliwości. Jego rzekome związki z europejską skrajną prawicą spotykają się z krytyką ze strony wielu obywateli.

Protest w niezwykłym stylu

98-letni Ken Turner, brytyjski weteran II wojny światowej, postanowił zwrócić uwagę na tę sytuację w spektakularny sposób. Używając odrestaurowanego czołgu Sherman, protestując przeciwko Muskowi, najechał na Teslę Model 3 z tablicą rejestracyjną "FASCISM". Symbolikę wyczynu trudno zignorować – czołg, który niegdyś walczył za wolność, teraz staje przeciwko zagrożeniom demokracji.

Równość w obronie wartości

Turner wyraża swoje zaniepokojenie działaniami Muska, które mogą podważać wartości, za które walczył podczas II wojny światowej. Jego protest ma na celu wskazanie na rosnący wpływ Muska w europejskiej polityce i jego sympatie wobec prawicowych ugrupowań, takich jak niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD). Aktywiści oskarżają go o wspieranie autorytarnych ideologii, zaznaczając, że „pieniądze pochodzą z Tesli”.

Nie pierwszy taki incydent

To nie pierwszy raz, kiedy Elon Musk staje się celem protestów. W 2024 roku niemiecka grupa artystyczna Centre for Political Beauty zorganizowała akcję, w której wyświetlono jego wizerunek w geście przypominającym nazistowski salut. Mimo że Musk określił to jako „szaleństwo performatywne”, zdecydowanie wpłynęło to na postrzeganie jego firmy w Europie.

Skutki finansowe

Przykładowo, w pierwszym kwartale 2025 roku sprzedaż Tesli w Europie spadła drastycznie. Rynki takie jak Niemcy czy Francja odwracają się od marki, a protesty ekologów przeciwko "zazielenianiu faszyzmu" tylko pogarszają sytuację. Spadające wyniki sprzedaży mogą dotknąć firmę w długoterminowej perspektywie, prowadząc do straty klientów oraz reputacji.