Rozrywka

Winona Ryder: Zatrważająca opowieść o karierze, która mogła się skończyć

2025-07-27

Autor: Tomasz

Winona Ryder, ikona kina lat 80. i 90., zawsze kierowała się własną intuicją. Choć w szkole dobrze radziła sobie z nauką, jej życie towarzyskie nie wyglądało najlepiej. Wiele razy mówiła, że mimo rosnącej popularności, czuła się coraz bardziej osamotniona.

Debiutowała w wieku 13 lat w dramacie "Lucas" (1986). Od zawsze przyciągała uwagę rolami nietypowych, ekscentrycznych postaci, jak Lydia w kultowym "Soku z żuka" (1988). Jej przełomowy występ nastąpił jednak w filmie "Śmiertelne zauroczenie" (1988) z Christianem Slaterem, który okazał się zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem.

Czy ten film mógł zakończyć jej karierę?

Po występie w "Śmiertelnym zauroczeniu" branża zaczęła się od niej odsuwać. Ryder wspomina: "Powiedziano mi, że jeśli zagram w tym filmie, nigdy więcej nie dostanę pracy!".

Miała też być obsadzona w "Nowicjuszu" (1990) z Marlonem Brando i Matthew Broderickiem. Jednak gdy twórcy obejrzeli "Śmiertelne zauroczenie", zdecydowali się na wycofanie propozycji. Uznali, że film w niewłaściwy sposób porusza temat samobójstw wśród młodzieży, co ich głęboko oburzyło.

Nie żałuje tego występu!

Choć jej początkowe rozczarowanie było zrozumiałe, Ryder nigdy nie żałowała swojego występu. Wręcz przeciwnie, twierdzi, że "Śmiertelne zauroczenie" jest jedną z najważniejszych ról w jej karierze. "Musiała bronić swojego stanowiska. Przypomina sobie, że nigdy nie wyłącza filmu, gdy leci w telewizji. Zna go niemal na pamięć".

Historia Winony Ryder pokazuje, że czasami ryzykowne decyzje mogą prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji, ale również do największych zawodowych osiągnięć.