Wkurzenie Tuska na Lewicę? Nowe, wyższe kary dla pracodawców!
2025-02-25
Autor: Agnieszka
Nowa ustawa, która zmienia zasady karania pracodawców za łamanie prawa pracy, była przedmiotem obrad w polskim Sejmie dzięki Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na czele z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk z Lewicy. Podczas drugiego czytania, posłanka Lewicy Katarzyna Ueberhan zgłosiła kontrowersyjną poprawkę, która podwyższa wysokość kar dla pracodawców, co wywołało burzliwe reakcje wśród opozycji, w tym członków Koalicji Obywatelskiej (KO) oraz Trzeciej Drogi. Eksperci z portalu Business Insider podkreślają, że jest to typowy przykład „wrzutki poselskiej” z zamiarem zwiększenia presji na rząd.
Nowe przepisy dotyczące kar dla pracodawców
Zgodnie z nowymi przepisami, minimalne kary za łamanie przepisów wzrosną z 1000 do 3000 zł oraz z 1500 do 4000 zł. Maksymalne kary będą wynosiły odpowiednio: z 30 do 50 tys. zł i z 45 do 55 tys. zł. Nowością jest również wprowadzenie kroku, który penalizuje niewypłacanie wynagrodzenia przez minimum trzy miesiące, z możliwością nałożenia grzywny sięgającej aż do 60 tys. zł oraz kary ograniczenia wolności.
„Naszym celem jest wyrównanie sankcji kar za zatrudnianie osób wbrew przepisom prawa. Musimy zapewnić równe traktowanie zarówno polskich, jak i zagranicznych pracowników” – mówiła Ueberhan. Jednakże krytycy wskazują, że w Kodeksie pracy podwyższono wszystkie kary, co może prowadzić do niepotrzebnego zaostrzenia przepisów.
Reakcje w Sejmie
Podczas debaty w Sejmie, posłowie KO i Trzeciej Drogi wyrazili swoje niezadowolenie z inicjatywy Lewicy, co mogło zaowocować wewnętrznymi konfliktami w rządzącej koalicji. „Tusk się wścieknie” – krzyczano z sali, co podkreśliło napiętą atmosferę.
W głosowaniu poprawka została przegłosowana, co zaskoczyło wielu obserwatorów, biorąc pod uwagę, że posłanka Ueberhan przedstawiła ją zaledwie dziesięć minut przed głosowaniem. Opozycja zarzuciła jej brak odpowiedniego uzasadnienia oraz niską jakość przygotowanej propozycji.
Przyszłość przepisów
Pomimo wsparcia złożonego przez Lewicę, poprawka może jeszcze zostać zmieniona w Senacie, co oznacza, że ostateczne decyzje dotyczące wysokości kar dla pracodawców pozostają wciąż w powietrzu. Wszyscy oczy zwrócone są teraz na to, jaką decyzję podejmą senatorowie, co może zaważyć na przyszłości przepisów dotyczących ochrony praw pracowników w Polsce.