Wojna na Ukrainie. Demograficzna obsesja Putina i nadciągające zagrożenie dla Ukrainy
2024-10-15
Autor: Piotr
Na początku XXI wieku w Rosji na 100 kobiet przypadało 86 mężczyzn. Ten dramatyczny stan demograficzny utrzymuje się, a sytuacja jedynie pogarsza się z wymianą pokoleń i licznymi problemami społecznymi. W 2022 roku, w obliczu spadającej liczby obywateli etnicznych Rosjan, zaledwie 72% populacji stanowiły osoby białe, a liczba muzułmanów wzrosła do blisko 20 milionów. Problemem staje się także fakt, iż w społecznościach muzułmańskich dzietność plasuje się na znacznie wyższym poziomie niż wśród tradycyjnych Rosjanek, co stawia Rosję w niekorzystnej sytuacji demograficznej.
Kolejnym znaczącym czynnikiem wpływającym na demografię Rosji była pandemia COVID-19, która w 2020 roku spowodowała wzrost śmiertelności o 18%. W pierwszym roku pandemii zmarło 2,1 mln osób, co przyczyniło się do historycznie wysokiego ujemnego przyrostu naturalnego. Eksperci wskazują, że rzeczywista liczba ofiar COVID-19 w Rosji mogła wynosić nawet milion, co jeszcze bardziej podkreśla kryzys demograficzny.
W kontekście tych zjawisk, Władimir Putin pokazuje, że nie interesuje go jedynie terytorium, ale przede wszystkim ludność. Jak zauważa bułgarski politolog Iwan Krastew, Putin ma obsesję na punkcie demografii, wierząc, że Ukraina i Białoruś stanowią kluczowe tereny dla przetrwania Rosji. Dla niego Ukraińcy to Rosjanie, a ich integracja z Federacją Rosyjską jest celem numer jeden. Ta wizja doprowadziła do eskalacji konfliktu w 2014 roku oraz po aneksji Krymu, gdzie populacja Rosji wzrosła o dwa miliony – w dużej mierze dzięki migrantów z terytoriów objętych konfliktem.
Kreml nie dostrzega, że polityka demograficzna oparta na feudalnych strategiach prowadzi do dalszego załamania się sytuacji w kraju. Zarówno straty ludzkie na froncie, jak i masowe wyjazdy obywateli powodują, iż Rosja staje się coraz bardziej zagrożona demograficznie, złych realiów nie poprawia także dezercja, która dotyka armii.
Krytyczna sytuacja występuje także w Ukrainie. Po wojnie, według przewidywań Ukraińskiego Instytutu Demografii, w 2025 roku kraj ten może schudnąć z populacji do 25 milionów. Na dzień dzisiejszy, po działaniach wojennych, odnotowano odpływ co najmniej 6 milionów ludzi. Występuje także drastyczny spadek wskaźnika dzietności, który wynosi w tej chwili 0,9, a prognozy dotyczące jego dalszego spadku są alarmujące, co sprawia, że bez odpowiednich reform i wsparcia dla uchodźców, Ukraina może stanąć w obliczu długotrwałego kryzysu demograficznego.
Eksperci wskazują, że w przypadku kontynuacji wojny, dalszy odpływ ludności oraz brak odpowiednich środków wspierających powroty uchodźców mogą prowadzić do jeszcze większych trudności w utrzymaniu stabilności demograficznej kraju. Tylko zdecydowane działania na rzecz popularyzacji powrotu uchodźców mogą w przyszłości przyczynić się do poprawy sytuacji w Ukrainie.