Wojna w Ukrainie: Krwawe ataki Rosji - tysiące niebezpieczeństw
2025-09-29
Autor: Anna
Seria brutalnych ataków na Ukrainę
W ostatnich dniach Ukraina stała się celem intensywnych ataków ze strony Rosji, gdzie nieustanne bombardowania sprawiają, że sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. W wyniku bombardowań w obwodach zaporoskim, chmielnickim, sumskim, mikołajowskim, czernihowskim, odeskim oraz kijowskim zginęło co najmniej cztery osoby, a ponad 70 zostało rannych.
Setki dronów nad Ukrainą
Jak donosi agencja AP, rosyjskie siły wystrzeliły aż 595 dronów oraz 48 rakiet. Ukraińskim siłom powietrznym udało się zestrzelić lub zagłuszyć 566 z tych dronów oraz 45 rakiet, lecz niepokojące jest to, że nowe grupy bezzałogowców pojawiają się na północy i wschodzie kraju.
Tragedia w Kijowie
Kijów został jednym z najbardziej dotkniętych miast. Szef stołecznej administracji, Tymur Tkaczenko, informuje, że w niedzielnym ataku zginęła 12-letnia Ołeksandra, a wiele osób, w tym dzieci, odniosło poważne obrażenia. W odpowiedzi na kryzys, na miejscu działały 70 jednostek Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Kluczowe straty infrastrukturalne
Znaczne zniszczenia odnotowano w obiektach infrastruktury. Przewiduje się, że co najmniej 27 budynków wymagać będzie pilnych napraw. W obliczu tragicznych strat, dziewięciu mieszkańców Kijowa zmuszonych zostało do tymczasowego relokowania się do akademika.
Sytuacja w Zaporożu i Charkowie
W obwodzie zaporoskim, po atakach, 49 osób, w tym troje dzieci, zostało rannych, a wiele budynków uległo zniszczeniu. W tym samym czasie w obwodzie charkowskim, pod ostrzałem znalazło się pięć miejscowości, a dwie osoby straciły życie.
Rosja atakuje z różnych stron
Rosyjskie siły nie ograniczają się jedynie do jednego rodzaju ataku. Używają bomb lotniczych, dronów Mołnia oraz innych bezzałogowych statków powietrznych, prowadząc zmasowaną ofensywę na wiele regionów. Rannych zostało również wielu cywili w obwodzie donieckim, co nie uwzględnia danych z okupowanego Mariupola czy Wołnowachy.
Sytuacja jest alarmująca, a Ukraińcy stają w obliczu narastającego zagrożenia. Jak długo jeszcze będą musieli zmagać się z tym ponurym scenariuszem?