Kraj

Wrocław: Skandal Medyczny! Zdrowa Tarczyca Usunięta - Onkolog i Patomorfolog na Ławie Oskarżonych

2024-07-26

Autor: Katarzyna

W sierpniu 2017 roku pani Agnieszka poddała się badaniu USG tarczycy, które wykazało istnienie niewielkiego guzka. Decydując się na dalsze kroki, zgłosiła się do onkologa, który przeprowadził biopsję. Próbka trafiła do laboratorium w Wałbrzychu, a wyniki w październiku wykazały złośliwego raka tarczycy. Histopatolog zasugerował konsultację u innego specjalisty z zakresu patomorfologii.

Pacjentka była zdruzgotana diagnozą. W listopadzie skonsultowała się z kolejnym lekarzem, który zakwestionował obecność komórek rakowych w jej tarczycy. Kobieta poprosiła swojego onkologa o dodatkową konsultację, lecz ten odmówił. Onkolog twierdził później, że to pacjentka nalegała na szybki zabieg, kierowana obawą po śmierci koleżanki z pracy na nowotwór.

Sensacyjny Szpitalny Błąd

W grudniu 2017 r. w 4. Wojskowym Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu onkolog usunął pani Agnieszce tarczycę oraz węzły chłonne. Po kilku tygodniach przyszły szokujące wiadomości - nie znaleziono śladów raka w usuniętej tarczycy. Pani Agnieszka dla pewności zleciła prywatnie ponowne badanie próbek. Wyniki były jednoznaczne: żadnych śladów nowotworu, jedynie krew w guzku.

Dolnośląska Izba Lekarska postawiła onkologowi i patomorfologowi zarzuty naruszenia ustawy o zawodzie lekarza, wskazując na brak staranności i zgodności z etyką zawodową.

Ekspert: Patomorfolog popełnił rażący błąd, Onkolog zaniedbał

Biegły w sprawie wskazał, że zarówno patomorfolog, jak i onkolog popełnili poważne błędy. Wyniki badań nie określały rodzaju komórek nowotworowych, co mogłoby pomóc w dalszej diagnostyce. Onkolog nie zweryfikował poprawności wyników i nie posiadał odpowiednich kwalifikacji do wykonania USG ani biopsji tarczycy, co mogło przyczynić się do pobrania próbek z niewłaściwego miejsca.

Proces Rusza!

Pacjentka złożyła zawiadomienie w 2022 roku. W końcu, w grudniu ubiegłego roku, Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu przyjął akt oskarżenia przeciwko lekarzom. Zarzuty obejmują narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im maksymalnie rok więzienia.

Lekarze przerzucają odpowiedzialność

Prokuratura zwróciła uwagę, że lekarze wzajemnie oskarżają się nawzajem, z czego onkolog dodatkowo próbuje obarczyć winą samą pacjentkę. Ich wyjaśnienia są traktowane z dużą ostrożnością.

Życie po Operacji

W wywiadzie dla "Interwencji" Polsatu w marcu 2020 roku, pani Agnieszka opisywała życie bez tarczycy jako chaos w organizmie. Podkreśliła, że jest zmuszona dożywotnio przyjmować suplementy.

Onkolog i patomorfolog nie skomentowali tych oskarżeń, a rzeczniczka 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego poinformowała, że placówka nie jest stroną postępowania sądowego. Dodała również, że onkolog nie pracuje już w szpitalu od kilku miesięcy.

Nie przegap finału procesu! Będzie gorąco na sali sądowej!