Wspólna emerytura: Trzy kobiety budują dom marzeń w Teksasie
2025-07-13
Autor: Piotr
Niecodzienny pomysł na emeryturę
Muriel Lanford i jej przyjaciółki zdecydowały się na niespotykaną decyzję: sprzedały swoje domy, a za uzyskane pieniądze w wysokości 175 tys. dolarów (około 713 tys. zł) kupiły pięć akrów ziemi w Fair Oaks Ranch, malowniczej lokalizacji 30 minut od San Antonio. Ich marzeniem było stworzenie miejsca, w którym mogłyby wspólnie zestarzeć się w poczuciu bezpieczeństwa.
Kiedy plany spotkały się z niedowierzaniem
Pomimo wątpliwości ze strony otoczenia, trio kobiet, porównujące się do silnych bohaterek z "Złotych lat", z determinacją dążyło do realizacji swoich planów zbudowania wspólnego domu.
Wizjonerski projekt kompleksu mieszkalnego
W 2017 roku kobiety wprowadziły się do swego nowego domu "Tierra de Dios". Zatrudniły architekta Felixa Zigę, który stworzył dla nich unikalny projekt. Został zaprojektowany główny budynek o powierzchni 220 m² z prywatnymi skrzydłami dla każdej z sióstr oraz oddzielnym domem dla Muriel.
Łączny koszt budowy, ale bezcenne poczucie wspólnoty
Całkowity koszt projektu wyniósł około 1,2 miliona dolarów (około 4,9 miliona zł). Kobiety podzieliły się kosztami zakupu działki równo, a resztę sfinansowały kredytem hipotecznym. Ich wspólna decyzja przyniosła im poczucie bezpieczeństwa oraz bliskości.
Przyjacielska finansowa współpraca
Kobiety utworzyły spółkę, co uczyniło je równymi współwłaścicielkami kompleksu. Jednym z wyzwań było przekonanie banku do zatwierdzenia pożyczki na trzy nazwiska, co początkowo przerosło zrozumienie bankierów.
Wspólne pasje i podział obowiązków
Każda z kobiet objęła w kompleksie swoją unikalną rolę: Lanford zajmuje się ogrodnictwem i finansami, Douthitt wykonuje prace konserwacyjne, a Guerra jest mistrzynią w negocjacjach i gotowaniu. Mimo wyzwań rodzinnych, zgadzają się, że korzyści znacznie przewyższają wszelkie niedogodności.
Kompleks jako ekosystem życia
Ich dom został zaprojektowany jako rezerwat motyli i siedlisko dzikiej przyrody, co uczyniło go miejscem harmonijnym z naturą. Kobiety dbają o swoje otoczenie, ustawiają karmniki dla ptaków i wiewiórek, co sprawia, że ich dom staje się nie tylko miejscem zamieszkania, ale również schronieniem dla lokalnej fauny.
Wsparcie na każdy dzień
Wspólne życie w "Tierra de Dios" daje im poczucie jedności. Wspólne gotowanie, oglądanie filmów czy gry sprawiły, że nawet trudne momenty, jak pandemia, stały się znośniejsze. Ich przyjaźń i wsparcie materialne tworzą atmosferę, w której czują się kochane i potrzebne.