Wstrząsająca sytuacja w Makowie Mazowieckim: Burmistrz poruszony pozostawieniem zwłok przy śmietniku
2025-03-10
Autor: Anna
Do tragicznych wydarzeń doszło 8 marca w Makowie Mazowieckim. Starsza kobieta, która źle się poczuła, usiadła na krześle pozostawionym obok śmietnika. Po telefonie na pogotowie, ratownicy przybyli na miejsce, jednak po ponad godzinnej reanimacji, lekarze stwierdzili zgon.
Burmistrz Makowa, Tadeusz Ciak, wyraził swoje oburzenie sytuacją, w której ciało zmarłej zostało pozostawione w tak niegodny sposób. „Nie mogę sobie wyobrazić, że można było zostawić ciało w takim miejscu, wśród śmieci” – powiedział w rozmowie z mediami. Przypadek ten wstrząsnął nie tylko rodziną zmarłej, ale i całym miastem.
Co więcej, według relacji, po zakończeniu reanimacji, ratownicy złożyli parawan, pozostawiając zwłoki bez należytej ochrony. Wnuczka zmarłej wyraziła swoje oburzenie: „Jak można tak traktować człowieka? Dzieci mogą podejść i odsłonić foliowy pokrowiec, a zwierzęta mogą zagrażać godności zmarłej” – stwierdziła.
Policja w Makowie Mazowieckim potwierdziła, że ciało zostało wydane rodzinie wraz z kartą zgonu, na której stwierdzono naturalne przyczyny śmierci. „Ciało zostało przekazane rodzinie, która zajmie się pochówkiem” – dodała przedstawicielka policji, podkom. Monika Winnik. Mimo tego rodzina jest wstrząśnięta i domaga się wyjaśnień, jak doszło do takiej sytuacji. Wzrasta społeczny niepokój dotyczący traktowania zmarłych, co podkreśla potrzebę zmian w procedurach działania służb ratunkowych.
Tragiczne wydarzenia w Makowie Mazowieckim przypominają, jak ważne jest zachowanie godności i szacunku wobec zmarłych, co powinno być normą w naszej społeczności. W tej sytuacji wszyscy czekamy na dalsze wyjaśnienia i działania odpowiednich służb.